IV P 999/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Wrocław Śródmieście we Wrocławiu z 2025-10-29

Sygnatura akt IV P 999/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Wrocław, dnia 29 października 2025 roku

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w następującym składzie:

Przewodniczący: Asesor Sądowy Krzysztof Trnka

Ławnicy: Ławnik Danuta Szczęśniak, Ławnik Wiesława Komorowska

Protokolant: Adriana Szczuraszyk

po rozpoznaniu w dniu 29 października 2025 roku we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa E. E.

przeciwko (...) (...) (...) L. T. we Ł.

o zapłatę odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia umowy o pracę

I.  oddala powództwo w całości;

II.  zasądza od powódki E. E. na rzecz strony pozwanej - (...) (...) (...) imienia L. T. we Ł. - kwotę 360,00 złotych (trzystu sześćdziesięciu złotych i zera groszy) tytułem zwrotu wynagrodzenia radcy prawnego reprezentującego stronę, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia prawomocności niniejszego rozstrzygnięcia o kosztach procesu do dnia zapłaty;

III.  nieuiszczone koszty sądowe zalicza na rachunek Skarbu Państwa.

Sygnatura akt 999/24

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 25 marca 2024 roku powódka E. E. żądała od strony pozwanej - (...) (...) (...) imienia L. T. we Ł. - przywrócenia do pracy oraz zasądzenia wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy. Powódka żądała także zasądzenia zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu pozwu powódka podała, że pracodawca wypowiedział jej umowę o pracę z powodu naruszenia przez nią zasad współżycia społecznego. W ocenie powódki podane w oświadczeniu przykłady jej zachowania naruszającego zasady współżycia społecznego nie są konkretne. Powódka nie miała możliwości zapoznania się z treścią notatek służbowych z dni 25 sierpnia oraz 4 i 5 września 2023 roku, które zostały powołane w oświadczeniu pracodawcy. Przyczyny wypowiedzenia są nieprawdziwe. Pracodawca nigdy nie miał uwag co do świadczonej przez powódkę pracy. Pracodawca nie umieścił notatek służbowych dotyczących zachowania powódki w jej aktach osobowych, w związku z czym nie miała ona możliwości zapoznania się z ich treścią. Prawdziwą przyczyną zwolnienia powódki jest to, że powódka pozwała pracodawcę o zapłatę odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu i udzieliła na ten temat wywiadu w prasie. Pracodawca przeprowadził postępowanie antymobbingowe dotyczące zachowania powódki, lecz nie umożliwił pełnomocnikowi powódki udziału w posiedzeniach komisji antymobbingowej. Powódkę zwolniono za to, że korzystała ze swoich praw pracowniczych.

W odpowiedzi na pozew pracodawca wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu podano, że podana w oświadczeniu o wypowiedzeniu przyczyna jest sformułowana należycie konkretnie, była dla powódki zrozumiała na chwilę wypowiedzenia umowy o prace i uzasadniała rozwiązanie umowy o pracę. Pełnomocnik strony pozwanej podała, że udzielenie przez powódkę wywiadu w prasie i pozwanie przez nią szpitala nie było przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę.

W piśmie procesowym z dnia 25 października 2024 roku powódka podała, że nie była jej znana treść notatek służbowych, zarzuciła, że komisja antymobbingowa nie stosowała obiektywnych kryteriów oraz zarzuciła, że została zwolniona za to, że udzieliła wywiadu w prasie.

Pismem procesowym z dnia 28 stycznia 2025 roku powódka zmodyfikowała powództwo w ten sposób, że w miejsce przywrócenia do pracy oraz zapłaty wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy żądała zapłaty 27.687,66 złotych jako odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia umowy o pracę,

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

Powódka E. E. była zatrudniona w pozwanym szpitalu na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy, na stanowisku starszej pielęgniarki, od 1 sierpnia 1995 roku do marca 2024 roku. Pracę świadczyła w (...) (...).

dowód:

- przesłuchanie powódki, k. 372v-373;

- umowy o pracę i świadectwo pracy (w aktach osobowych powódki).

Od połowy 2021 roku, gdy różnica pomiędzy wynagrodzeniem za pracę otrzymywanym przez pielęgniarki z wyższym wykształceniem i specjalizacją a otrzymywanym przez pielęgniarki bez wyższego wykształcenia, w szpitalu zaczęła narastać sytuacja konfliktowa. Pielęgniarki bez wyższego wykształcenia miały pretensje do koleżanek z wyższym wykształceniem, że tamte zarabiają więcej. Sytuacja konfliktowa uległa istotnemu zaognieniu na początku 2023 roku, gdy kilkadziesiąt pielęgniarek pozwało szpital.

Na początku 2023 roku powódka udzieliła wywiadu w prasie, w którym podała, że to, iż koleżanki z wyższym wykształceniem zarabiają więcej od niej stanowi podeptanie jej godności, czuje się upokorzona, czuje się jak pielęgniarka gorszego rodzaju i że w jej ocenie „jajko nie powinno uczyć kury”.

Powódka była rozgoryczona zróżnicowaniem wynagrodzenia pomiędzy pielęgniarkami z wyższym wykształceniem i bez niego. Wielokrotnie dawała temu wyraz w trakcie dyżurów, głośno komentując, że młodym pielęgniarkom brakuje wiedzy i kompetencji i że skoro zarabiają więcej, to powinny więcej pracować. Czasami mówiła też, że młode pielęgniarki na niczym się nie znają i powinny tylko zmieniać pampersy. Powódka mówiła też, że pielęgniarki takie jak ona zostaną zamknięte w getcie.

Spośród pielęgniarek bez wyższego wykształcenia mających pretensje do koleżanek z wyższym wykształceniem powódka wypowiadała się najgłośniej i najczęściej, była prowodyrem.

dowód:

- notatka służbowa N. P. (1), k. 130-133;

- notatka służbowa G. T., k. 134;

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v;

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek L. X., k. 388v-390;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401;

- wywiad prasowy, k. 40-51.

Wywiad udzielony przez powódkę nie wywołał istotnej reakcji w (...).

dowód:

- zeznania świadek P. L., k. 355v-357v.

Pielęgniarki z wyższym wykształceniem bały się pracować w jednej sali z powódką. Prosiły E. K., odpowiedzialną za podział pielęgniarek na sale, aby w miarę możliwości nie przydzielała ich do pracy z powódką.

dowód:

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v;

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek L. X., k. 388v-390;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

L. X. jest zatrudnioną przez stronę pozwaną pielęgniarką w (...) (...). Od początku 2020 roku pełni funkcję lidera do spraw leczenia ran. L. X. ma tytuł magistra pielęgniarstwa i specjalizację. L. X. i powódka pracowały na jednym dyżurze, ale w różnych salach. Świadek i powódka miały średnio 7-8 razy w miesiącu wspólny dyżur. W trakcie dyżuru personel cały czas przemieszcza się po oddziale. Pielęgniarki pracujące w różnych salach mają ze sobą styczność przy konsoli pielęgniarskiej i w magazynkach. Czasami świadek i powódka rozmawiały 3 razy w ciągu dyżuru, a w innym przypadku 6 razy w miesiącu.

Relacje pomiędzy świadkiem i powódką układały się poprawnie przez wiele lat, aż do chwili, kiedy zróżnicowanie wynagrodzenia pielęgniarek z wyższymi i niższymi kwalifikacjami stało się bardzo widoczne (około lipca 2021 roku).

W pierwszej połowie 2023 roku miała miejsce sytuacja, że powódka wraz z pielęgniarką J. F. weszły do sali, w której przebywały L. X. i inne pielęgniarki. Powódka zaczęła wypytywać obecne pielęgniarki. Zapytała się pielęgniarki odpowiedzialnej za dyżur, czy ona w ogóle wie, że zgodnie z zakresem obowiązków to ona odpowiada za przyjmowanie pacjentów. L. X. zapytała się, do jakiego koła naukowego ona należy. L. X. czuła się jak na przesłuchaniu i uważała że nie obowiązku tłumaczyć się powódce, więc żeby rozładować napiętą sytuację zażartowała, że należy do koła wędkarskiego.

W nocy z 24 na 25 sierpnia 2023 roku miała miejsce sytuacja, że w trakcie dyżuru powódka przyszła do sali, gdzie pracowała L. X. i zaczęła zadawać jej wiele pytań, jedno po drugim, przez co L. X. poczuła się jak na przesłuchaniu. Powódka pytała, się, czy pamięta, że powiedziała jej, że nie należy do żadnego koła naukowego, dlaczego świadek jest liderem do spraw leczenia ran, czy ktokolwiek w ogóle wie, że świadek pełni tę funkcję, dlaczego ona (powódka) musi ciągle tłumaczyć się innym, że nie jest gorszą pielęgniarką, dlaczego inne pielęgniarki kłamliwie zeznają przeciwko niej w Sądzie. Powódka powiedziała, że wie, że L. X. będzie zeznawać jako świadek w Sądzie i pytała się, jaka będzie treść jej zeznań. L. X. powiedziała, że nie mówiła nigdy, że nie należy do żadnego koła naukowego, że liderem jest od 2020 roku, nic nie wie o tym, że ma zostać wezwana do Sądu i nie chce rozmawiać o procesie między powódką a szpitalem. Powódka powiedziała wtedy, że życzy świadek, aby nie wstydziła się spojrzeć w lustro i skierowała się do drzwi. Świadek powiedziała powódce, że życzy jej tego samego. Powódka odwróciła się nagle i zaczęła szybkim krokiem iść w kierunku L. X., jednak zatrzymała się przed nią i ostatecznie opuściła salę.

W trakcie tego samego dyżuru, gdy L. X. pracowała przy konsoli pielęgniarskiej, powódka szła korytarzem, zaglądając do mijanych sal i głośno, demonstracyjnie pytała się innych pielęgniarek, czy słyszały o jakimś liderze do spraw leczenia ran. Potem podeszła do L. X. i zapytała się głośno, czy jako lider pomoże jej przy pacjencie. Świadek powiedziała, że myśli, że powódka sobie poradzi, ale w razie potrzeby jej pomoże. Powódka zapytała się, czy L. X. tak właśnie będzie zeznawać w Sądzie.

L. X. bała się kolejnych konfrontacji z powódką i dlatego postanowiła razem z drugą pielęgniarką E. K., że będą zawsze sobie towarzyszyć w trakcie dyżuru, na wypadek spotkania z powódką.

Dwa dni później powódka weszła do sali, w której przebywały L. X. i E. K.. Powódka nalegała na rozmowę sam na sam z L. X.. Powódka zapytała się L. X., czy to jej wina, że wszyscy w oddziale mówią, że jest agresywna. Wielokrotnie pytała się L. X., czy ona uważa, że jest agresywna, że jest „wściekłym bawołem”.

Powódka wyszła z sali, jednak po chwili wróciła, zaczęła przepraszać L. X., a następnie zapytała się jej, czy świadek jest usatysfakcjonowana. Powiedziała, że serce jej pękło, gdy zobaczyła nazwisko świadek w odpowiedzi szpitala na pozew. L. X. nie miała pojęcia, o jaki dokument chodzi.

Powódka nagrywała tę rozmowę i chciała uzyskać od L. X. korzystne dla siebie odpowiedzi.

Sytuacje konfliktowe generowane przez powódkę silnie stresowały L. X.. O. się wspólnych dyżurów z powódką. Zachowanie powódki było trudne do przewidzenia. Zdarzyła się sytuacja że gdy L. X., wchodząc do sali, w której pracowała powódka, w celu nabrania wody, powiedziała „uwaga wchodzę” (L. X. wchodziła do tej sali już kilka razy wcześniej w trakcie tego samego dyżuru, za każdym razem mówiąc „cześć”) powódka oburzyła się i zapytała L. X., jak ona śmie tak się do niej zwracać.

W dniu 25 sierpnia 2023 roku L. X. sporządziła notatkę służbową z tych zdarzeń. O powyższych sytuacjach L. X. zawiadomiła oddziałową R. G. i zastępcę dyrektora R. M..

dowód:

- notatka służbowa L. X., k. 128-129 i 217-218;

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v;

- zeznania świadek L. X., k. 388v-390.

N. P. (2) jest pielęgniarką z tytułem magistra i specjalizacją. W latach 2020-2023 była zatrudniona w (...) (...) pozwanego szpitala. Pracowała z powódką na tym samym dyżurze, czasem w tej samej sali.

W 2023 roku doszło do sytuacji, w której N. P. (2) pracowała w jednej sali z powódką i pielęgniarką E. X.. N. P. (2) miała opiekować się trudnym pacjentem, który kilka tygodni wcześniej skręcił jej trzy palce prawej dłoni. N. P. (2) prosiła powódkę, żeby zamieniły się pacjentami, gdyż bała się ponownie zajmować pacjentem, który skręcił jej palce, lecz powódka nie zgodziła się. N. P. (2) zamieniła się pacjentami z E. X.. W trakcie tego samego dyżuru powódka głośno mówiła do E. X., w obecności N. P. (1), że pielęgniarkom z wyższym wykształceniem brakuje kompetencji. N. P. (2) czuła się tym zaatakowana. Również w trakcie tego dyżuru N. P. (2) wymagała pomocy przy założeniu pacjentowi wkłucia dializacyjnego. Powódka odmówiła jej pomocy. N. P. (1) pomogła wtedy E. X.. W trakcie tamtego dyżuru N. P. (2) potrzebowała też pomocy przy umyciu pacjenta. E. X. nie było wtedy w sali, zaś powódka ponownie odmówiła pomocy. N. P. (1) musiał wtedy pomóc lekarz, pomimo że toaleta pacjentów nie należy do zakresu obowiązków lekarzy.

W dniu 4 września 2023 roku N. P. (2) sporządziła notatkę służbową z tych zdarzeń i zgłosiła je oddziałowej oraz zastępcy dyrektora.

dowód:

- notatka służbowa N. P. (1), k. 130-133;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

G. T. jest pielęgniarką z tytułem magistra i specjalizacją. Jest zatrudniona w (...) (...) pozwanego szpitala. Pracowała z powódką na tym samym dyżurze, czasem w tej samej sali.

W 2023 roku doszło do sytuacji, w której G. T. miała „donieść” salę numer 3.18 (uzupełnić zapasy sprzętu poprzez przyniesienie z magazynku). Powódka zaczęła strofować G. T., pytając się co ona robiła cały dzień i dlaczego sala 3.18 jest nie doniesiona. W rzeczywistości G. T. przyniosła do sali cały dostępny sprzęt, a braki były spowodowane tym, że nie było więcej sprzętu w magazynku. Później w ciągu tego samego dyżuru powódka mówiła głośno innym pielęgniarkom, że G. T., pomimo że ma tytuł magistra, nie umie nawet wykonać prostej czynności takiej jak kalibracja respiratora. W tamtej chwili respirator kalibrowała pielęgniarka V. N., gdyż G. T. była zajęta przygotowywaniem łóżka dla nowego pacjenta. Gdy nowy pacjent został przywieziony, G. T. poprosiła o pomoc w jego przyjęciu N. P. (1), pomimo że ta pracowała w innej sali, gdyż powódka, z którą pracowała w jednej sali, nie chciała jej pomóc. G. T. i N. P. (2) musiały poprawić pozycję pacjenta na łóżku. Zadzwoniły do lekarza dyżurnego i uzyskały jego zgodę na chwilową zmianę pozycji pacjenta. Gdy położyły pacjenta w pozycji W., na co zgodził się lekarz, powódka zaczęła krzyczeć, że N. P. (2) i G. T. zabiją pacjenta. G. T. powiedziała, żeby powódka nie przeszkadzała im w przyjęciu pacjenta. Powódka w dalszym ciągu krzyczała, że N. P. (2) i G. T. zabijają pacjenta. G. T., przestraszona krzykami i krytyką powódki, powiedziała jej wtedy, żeby się zamknęła.

W dniu 5 września 2023 roku G. T. sporządziła notatkę służbową z powyższych zdarzeń. G. T. zgłosiła te zdarzenia oddziałowej i zastępcy dyrektora.

dowód:

- notatka służbowa N. P. (1), k. 130-133.

- notatka służbowa G. T., k. 134;

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v;

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

F. M. (1) jest pielęgniarzem z wyższym wykształceniem i specjalizacją pracującym w pozwanym szpitalu od 2021 roku. Wiele razy zdarzało się, że F. M. (1) zdawał raport (tj. przekazywał opiekę nad pacjentem) powódce na koniec dyżuru. Do 2022 roku zdarzało się, że pracował z powódką na jednym dyżurze.

W 2021 roku doszło do sytuacji, w której F. M. (1) w rozmowie telefonicznej z rodziną pacjenta poinformował, że nie może udzielać informacji o stanie zdrowia pacjenta, gdyż może to uczynić tylko lekarz. Rodzina pacjenta zapytała się też, jak wygląda wybudzanie pacjenta i F. M. (1) im to opisał. Gdy się rozłączył, powódka miała do niego zarzuty, że przekracza swoje kompetencje i „bawi się w lekarza”.

Miała miejsce sytuacja, że lekarz wydał F. M. (1) ustne polecenie podania pacjentowi leku. Lekarz zapomniał wpisać to polecenie do dokumentacji medycznej pacjenta. Powódka miała pretensje do F. M. (2), że podał pacjentowi niebezpieczny lek bez zlecenia lekarskiego.

W 2022 roku do oddziału został przyjęty nowy pielęgniarz W. H.. Gdy w grudniu 2022 roku W. H. zdawał raport powódce, zapomniał podać, że lekarz zalecił utrzymywanie ciśnienia pacjenta na poziomie 70 mmhg. F. M. (1) uzupełnił tę informację. Gdy to uczynił, powódka zaczęła na niego krzyczeć, że ma się zamknąć i nie odzywać. F. M. (1) powiedział, że jego kolega dopiero zaczyna pracę i się uczy, wiec potrzebował pomocy. Na co powódka odpowiedziała krzykiem, że F. M. (1) jest debilem, idiotą, nie jest w stanie nikogo nauczyć i że sam powinien się uczyć. F. M. (1) zaczął wychodzić z sali, żeby pójść do szatni, ale zatrzymał się w drzwiach i zapytał powódki, dlaczego ona tak o nim mówi, skoro go nie zna. Powódka podbiegła wtedy do F. M. (1), wypchnęła go z sali, kilka razy uderzyła i powiedziała, żeby wypierdalał.

F. M. (1) zgłosił tę sytuację oddziałowej, która zdecydowała, że F. M. (1) nie będzie miał więcej dyżurów z powódką.

dowód:

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v.

W sytuacji „zdawania raportu” (przekazywania opieki nad pacjentem przez pielęgniarkę z kończącego się dyżuru pielęgniarce z rozpoczynającego się dyżuru), powódka zachowywała się odmiennie w zależności od tego, czy zdająca raport pielęgniarka miała tytuł magistra i specjalizację (i co za tym idzie, była zaszeregowana do wyższej kategorii wynagrodzenia) czy też nie. W przypadku pielęgniarek z wyższymi kwalifikacjami, powódka przerywała zdawanie przez nie raportu licznymi pytaniami i starała się udowodnić im ich niewiedzę, co wprowadzało nerwową atmosferę i powodowało że G. T. i N. P. (2) bały się zdawać raport. Odbierając raport od F. M. (1) powódka szukała powodów do krytykowania go, m.in. niezasadnie zwracając mu uwagę, że źle pościelił łóżka.

W odniesieniu do pielęgniarek bez tytułu magistra powódka zachowywała się spokojnie. Powódka dobrze dogadywała się z koleżankami E. X. i J. F., które też nie miały wyższego wykształcenia. Te osoby już nie pracują w pozwanym szpitalu, rozwiązały umowy o pracę z własnej inicjatywy.

dowód:

- notatka służbowa N. P. (1), k. 130-133.

- notatka służbowa G. T., k. 134;

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v;

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek L. X., k. 388v-390;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

Gdy E. K. wchodziła do sali, w której pracowała powódka, powódka mówiła, że E. K. przyszła ją szpiegować.

dowód:

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v.

L. X., G. T. i N. P. (2) na przełomie sierpnia i września 2023 roku zgłosiły zachowanie powódki pielęgniarce oddziałowej R. G.. Oddziałowa uznała, że sytuacja jest na tyle poważna, że wymaga uwagi zastępcy dyrektora szpitala. Poprosiła pielęgniarki, żeby sporządziły notatki służbowe dotyczące opisywanego przez nie zachowania powódki, które przekazała zastępcy dyrektora R. M..

dowód:

- zeznania świadek R. G., k. 386v-388;

- przesłuchanie R. M. za stronę pozwaną, k. 374-375.

W dniu 12 września 2023 roku odbyło się spotkanie, w którym wzięły udział zastępca dyrektora R. M., zastępca dyrektora E. A., pielęgniarka oddziałowa R. G. i powódka. R. M. odczytała powódce na głos notatki służbowe N. P. (1), G. T. i L. X. w całości . Po ich przeczytaniu zapytała się powódki, czy potrzebuje, żeby ponownie odczytać jej notatki. Powódka nie powiedziała, ze potrzebuje ponownego odczytania notatek. Powódka powiedziała, że notatki zawierają kłamstwa i ich treść jest prawdą jedynie w 2%.

R. M. powiedziała powódce, że sytuacja konfliktowa pomiędzy pielęgniarkami w (...) (...) jest niedopuszczalna, gdyż zespół musi prawidłowo współpracować w opiece nad pacjentami. R. M. wydała powódce polecenie (stwierdzone na piśmie) świadczenia pracy w (...) (...) w okresie od 13 września do 31 grudnia 2023 roku.

dowód:

- protokół spotkania z dnia 12 września 2023 roku, k. 135-136;

- zeznania świadek R. G., k. 386v-388;

- przesłuchanie R. M. za stronę pozwaną, k. 374-375;

- przesłuchanie powódki, k. 372v-373;

- polecenie z dnia 12 września 2023 roku, k. 52.

Powódka nigdy nie zaczęła świadczyć pracy w (...) (...). Od 13 września 2023 roku do marca 2024 roku przebywała na zwolnieniu lekarskim.

dowód:

- przesłuchanie powódki, k. 372v-373.

Po tym, jak powódka udała się na zwolnienie lekarskie i w związku z tym przestała przychodzić do pracy, pielęgniarka P. L. napisała w dniu 17 września 2023 roku petycję w jej sprawie. W treści petycji żądała przywrócenia powódki do pracy w klinice intensywnej terapii. Podała, że powódka została zabrana na podstawie kłamliwych opowieści N. P. (1) i G. T.. P. L. miała wiedzę o sytuacji pomiędzy powódką a G. T. i N. P. (1) tylko z ustnych relacji powódki.

P. L. zbierała podpisy pod petycją. Niektóre z pielęgniarek, gdy dowiedziały się, dlaczego powódkę przeniesiono do innego oddziału szpitala, skreśliły swoje podpisy pod petycją.

P. L. została ukarana upomnieniem za publiczne oskarżanie koleżanek o kłamstwo na podstawie niesprawdzonych informacji. Nie odwołała się od nałożonej kary porządkowej.

dowód:

- petycja, k. 58-59 i 127-127v;

- notatka służbowa N. P. (1), k. 130-133;

- notatka służbowa G. T., k. 134;

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v;

- zeznania świadek R. F. (1), k. 354v-355v

- zeznania świadek P. L., k. 355v-355v;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

G. T. odczuwała bardzo silny stres w związku z zachowaniem powódki. Gdy w rozpowszechnianej w klinice petycji zarzucono jej „kłamliwe opowieści”, czuła się zaszczuta i bała się przychodzić do pracy.

G. T. nie widziała możliwości dalszej pracy z powódką. W listopadzie 2023 roku G. T. rozwiązała z pozwanym szpitalem umowę o pracę ze swojej inicjatywy. G. T. była wówczas pod opieką psychiatry i psychologa, schudła ze stresu 10 kg.

dowód:

- notatka służbowa N. P. (1), k. 130-133;

- notatka służbowa G. T., k. 134;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

We wrześniu 2023 roku w związku z istniejącą sytuacją konfliktową szpital zaoferował pracownikom (...) (...) pomoc psychologa.

dowód:

- przesłuchanie R. M. za stronę pozwaną, k. 374-375;

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v.

We wrześniu 2023 roku, kiedy powódka poszła na zwolnienie lekarskie i przestała świadczyć pracę w (...) (...), atmosfera pracy w klinice bardzo się poprawiła. Konflikt pomiędzy starszymi pielęgniarkami a młodszymi asystentami uległ istotnemu złagodzeniu, nie dochodziło do agresji werbalnej.

Początkowo, szpital dopuszczał możliwość dalszego zatrudnienia powódki. Jednakże gdy nieobecność powódki w klinice doprowadziła do szybkiej i istotnej poprawy atmosfery i złagodzenia konfliktu, pracodawca zorientował się, że to zachowanie powódki było główną przyczyną złej sytuacji i podjął decyzję, że nie jest możliwe dalsze zatrudnienie powódki, z uwagi na jej zachowanie względem współpracowników.

dowód:

- wydruk wiadomości e-mail R. G. z dnia 23 listopada 2023 roku, k. 271;

- pismo R. G. z dnia 3 stycznia 2024 roku, k. 272;

- pismo kierownika zespołu psychologów USK (...) (...) z dnia 19 stycznia 2024 roku, k. 273;

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v;

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek L. X., k. 388v-390;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

- zeznania świadek R. G., k. 386v-388;

- zeznania świadek P. L., k. 355v-357v;

- przesłuchanie R. M. za stronę pozwaną, k. 374-375.

W związku ze zgłoszonym przez L. X., G. T. i N. P. (1) zachowaniem powódki, szpital powołał komisje antymobbingową. O wszczęciu postępowania zawiadomiono powódkę pisemnie.

Od września 2023 roku do czerwca 2024 roku komisja odbyła kilka posiedzeń i przesłuchała kilkunastu świadków.

Powódka miała możliwość osobistego udziału w posiedzeniu komisji i złożenia ustnych wyjaśnień, z czego nie skorzystała. Powódka złożyła pismo z dnia 17 października 2023 roku, gdzie obszernie ustosunkowała się do zaistniałej sytuacji konfliktowej. Powódka odmówiła udziału w posiedzeniu komisji antymobbingowej w dniu 19 grudnia 2023 roku i odmówiła podania osób, o przesłuchanie których jako świadków wnosi. Powódka odmówiła również udziału w posiedzeniu komisji w dniu 11 stycznia 2024 roku.

Komisja zakończyła obrady w dniu 26 czerwca 2024 roku. Protokół końcowy z prac komisji doręczono powódce. W protokole końcowym stwierdzono, że nie wykazano zachowania powódki wyczerpującego znamiona mobbingu. Stwierdzono natomiast, że świadkowie wskazywali na niewłaściwe i niezgodne z zasadami współżycia społecznego zachowanie powódki. Stwierdzono, że dochodziło do sytuacji noszących znamiona dyskryminacji polegających na negatywnych komentarzach kierowanych wobec pielęgniarek z wyższym wykształceniem.

Adwokat O. V. wniosła do pracodawcy powódki o doręczenie jej odpisu akt komisji antymobbingowej, podając, że jest pełnomocnikiem powódki. Pozwany pracodawca nie wydał dokumentów z prac komisji, nie znajdując do tego żadnej podstawy prawnej.

Powódka złożyła zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy dotyczące przeniesienia jej do innego oddziału szpitala.

dowód:

- protokół końcowy, k. 137-139;

- potwierdzenia nadania i odbioru, k. 140-143;

- protokoły z posiedzeń komisji antymobbingowej, wezwania dla świadków, pisma świadków dot. stawiennictwa, k. 144-213, 214-216, 219-228 i 234-240;

- wydruk wiadomości e-mail powódki z dnia 10 stycznia 2024 roku, k. 212;

- pismo powódki z dnia 17 października 2023 roku, k. 229-233 i 281-285;

- oświadczenia członków komisji, k. 241-247;

- wniosek o powołanie komisji, k. 250;

- polecenie dyrektora, k. 251

- zawiadomienie L. X., k. 252-253v;

- psom dyrektora szpitala z dnia 30 października 2023 roku, k. 286;

- pismo PIP z dnia 18 grudnia 2023 roku, k. 287-290;

- zeznania świadek E. K., k. 349-351v;

- zeznania świadek R. F. (1), k. 354v-355v;

- zeznania świadka F. M. (1), k. 351v-353v;

- zeznania świadek G. T., k. 388-388v;

- zeznania świadek L. X., k. 388v-390;

- zeznania świadek N. P. (1), k. 400-401.

- zeznania świadek R. G., k. 386v-388;

- pismo powódki z dnia 11 grudnia 2023 roku, k. 54;

- zawiadomienie o wszczęciu postępowania antymobbingowego, k. 57;

- pismo pełnomocnika powódki z dnia 26 lutego 2023 roku, k. 55-56.

Powódka zeznawała jako świadek w sprawach toczących się przed tutejszym Sądem Rejonowym pod sygnaturami akt: (...). Powódka zeznała w tamtych sprawach, że w jej ocenie pozwany szpital narusza zasadę równego traktowania w zatrudnieniu wobec pielęgniarek bez wyższego wykształcenia i specjalizacji w ten sposób, że wypłaca im niższe wynagrodzenie niż pielęgniarkom z wyższym wykształceniem i specjalizacją.

Powódka pozwała szpital o zapłatę odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Sprawa toczyła się przed tutejszym Sądem pod sygnaturą akt (...). Powódka cofnęła pozew ze zrzeczeniem się roszczenia. Sąd umorzył postępowanie w sprawie i zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej zwrot kosztów procesu, uznając ją za przegrywającą proces. Powódka nie wniosła zażalenia na rozstrzygniecie o kosztach procesu.

okoliczności bezsporne

dowód:

- pozew powódki przeciwko pracodawcy, k. 14-39.

Pielęgniarka R. F. (2) podobnie jak powódka pozwała szpital. Nie została za to zwolniona.

dowód:

- zeznania świadek R. F. (1), k. 354v-355v.

Kilkadziesiąt pielęgniarek pozwało szpital, jeszcze większa ich liczba zeznawała w tych procesach jako świadkowie. Żadna nie została za to zwolniona.

dowód:

- przesłuchanie R. M. za stronę pozwaną, k. 374-375.

W dniu 7 marca 2024 roku, po powrocie powódki ze zwolnienia lekarskiego, pracodawca złożył powódce pisemne oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę.

W uzasadnieniu oświadczenia pracodawca podał, że przyczyną wypowiedzenia jest naruszenie przez powódkę podstawowego obowiązku pracowniczego określonego w art. 100 § 2 pkt 6 k.p. oraz w § 8 ust. 2 lit. c regulaminu pracy, jakim jest przestrzeganie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego rozumianych jako normy obyczajowe, moralne i etyczne danej społeczności. Dalej pracodawca podał, że w okresie od sierpnia do września 2023 roku do dyrektora szpitala wpłynęły skargi - notatki służbowe pracowników (...) (...), z których wynika, iż od momentu wystąpienia przez powódkę z pozwem dotyczącym zasad reguł ustalania najniższego wynagrodzenia dla pracowników podmiotów leczniczych powódka zachowuje się w sposób sp0rzeczny z zasadami współżycia społecznego. Podczas wykonywania codziennych obowiązków powódka okazuje niechęć do współpracy z częścią personelu pracującego w (...), podważa kompetencje pielęgniarek i pielęgniarzy tam pracujących, próbuje obniżyć wartość ich wiedzy i umiejętności oraz ich przydatność zawodową (notatki z dni 25 sierpnia i 4 września 2023 roku). To prowadzi do zaniżania poczucia wartości osób pracujących z powódką. Personel podkreśla, że rozmawiając z powódką, czuje się jak na przesłuchaniu - w trakcie zdawania raportu przez inne pielęgniarki powódka nieustannie im przerywa, nie pozwala dokończyć zdania, co powoduje, iż zdawanie raportu jest chaotyczne (notatka z dnia 4 września 2023 roku). Powódka podnosi głos w rozmowach ze współpracownikami, ostentacyjnie podważa zasadność wprowadzonych w (...) rozwiązań dotyczących powołania Lidera ds. leczenia odleżyn, próbując obniżyć rangę zadań wykonywanych przez powołaną do tej funkcji osobę (notatka z dnia 25 sierpnia 2023 roku). Powódka nie jest jedyna osoba, która pozwała szpital, ale tylko ona zachowuje się w sposób wpływający negatywnie na cały pracujący w (...) personel. Swoim zachowaniem powódka stwarza w klinice atmosferę wrogości, braku współpracy i prześladowania. inni pracownicy skarżą się, że z lęku przed konfrontacją z powódką obawiają się przyjścia do pracy. Dyżury z powódką są dla innych pracowników wyczerpujące emocjonalnie i psychicznie z powodu trudnych relacji interpersonalnych i poczucia zaszczucia (notatki z dni 25 sierpnia, 4 i 5 września 2023 roku). Przykładem takiego zachowania powódki jest rozmowa powódki z innymi pracownikami (...) dot. rzekomego braku umiejętności pielęgniarki zatrudnionej na stanowisku młodszego asystenta do skalibrowania respiratora mimo posiadania tytułu magistra. Osoba, o której powódka mówiła, była zajęta przyjmowaniem pacjenta i dlatego kalibrację respiratora wykonał kto inny. Mimo to powódka podważała jej kompetencję (notatka z dnia 4 września 2023 roku). Po otrzymaniu skarg na zachowanie powódki, pracodawca w celu obiektywnego wyjaśnienia sprawy polecił powódce świadczenie pracy w innym oddziale szpitala. W ocenie pracodawcy była to najlepsza możliwość do zbadania sprawy i weryfikacji przyczyn opisywanych zdarzeń i panującej w (...) atmosfery. W dzień po otrzymaniu polecenia o pracy w innym oddziale powódka udała się na zwolnienie lekarskie, co uniemożliwiło sposobu pracy oraz współpracy powódki w innym zespole. Jednocześnie podjęte przez pracodawcę czynności potwierdziły, że w czasie nieobecności powódki w (...) atmosfera w zespole uległa znacznej poprawie. Poprawiły się komfort i jakość pracy. To prowadzi do wniosku, że sposób współpracy powódki z innymi pracownikami, polegający na okazywaniu braku szacunku i podważaniu ich kompetencji, są powodem sytuacji konfliktowych w zespole, wprowadzają nerwową atmosferę i dezorganizują pracę klinki. Postawa powódki nie daje rękojmi, że jej relacje z zespołem będą prawidłowe i że będzie przestrzegać zasad współżycia społecznego wykonując swoje zadania służbowe. Z tych przyczyn pracodawca podjął decyzję o wypowiedzeniu umowy o pracę.

dowód:

- oświadczenie o wypowiedzeniu, k. 53-53v.

Zastępca dyrektora R. M. była na dzień 7 marca 2024 roku prawidłowo umocowana do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy w imieniu pozwanego pracodawcy, w szczególności do rozwiązywania umów o pracę.

dowód:

- przesłuchanie za stronę pozwaną dyrektora A. N., k. 374;

- pełnomocnictwo numer 153, k. 385-385v.

W myśl § 8 ust. 2 lit. c regulaminu pracy obowiązującego w zakładzie pracy strony pozwanej, pracownik jest zobowiązany w szczególności przestrzegać zasad współżycia społecznego.

dowód:

- regulamin pracy, k. 87-126.

Średnie miesięczne wynagrodzenie powódki liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy w ostatnich trzech miesiącach zatrudnienia wynosiło 9.229,22 złotych brutto.

dowód:

- zaświadczenie, k. 85-86.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dowody z dokumentów, z zeznań świadków i z przesłuchania stron.

Sąd nie dostrzegał żadnych powodów, aby przedstawionym w sprawie dowodom z dokumentów odmówić przymiotu wiarygodności. Na rozprawie Sąd postanowił na podstawie art. 129 § 4 k.p.c. oddalić wniosek pełnomocnika powódki o zobowiązanie strony pozwanej do przedstawienia oryginału pełnomocnictwa udzielonego zastępcy dyrektora R. M. do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy pozostającego w mocy na dzień 7 marca 2024 roku, albowiem pełnomocnik strony pozwanej przedstawił już poświadczony za zgodność z oryginałem odpis tego dokumentu, zaś okoliczności sprawy nie uzasadniają żądania przez Sąd przedstawienia oryginału tego dokumentu. Pełnomocnik powódki nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego kwestionuje wiarygodność tego dokumentu.

Na rozprawie Sąd postanowił na podstawie art. 235(2) § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. pominąć dowód z dokumentów wskazanych w pkt 1 petitum pisma procesowego pełnomocnika powódki z dnia 20 października 2025 roku, jako nieprzydatny do wykazania danego faktu oraz jako zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. Pełnomocnik powódki wnioskował o dopuszczenie dowodu z wszystkich pełnomocnictw udzielonych przez stronę pozwaną w latach 2023 i 2024. W sposób oczywisty dokumenty w postaci pełnomocnictw udzielonych innym osobom niż ta, która złożyła powódce oświadczenie o wypowiedzeniu, były nieprzydane. Również w sposób oczywisty nieprzydatne były dokumenty w postaci pełnomocnictw udzielonych R. M. wcześniej lub później. Pełnomocnictwo pozostające w mocy na dzień 7 marca 2024 roku wprost stanowi, że wraz z jego udzieleniem odwołuje się wcześniej udzielone pełnomocnictwo.

Nielogiczny jest zarzut pełnomocnika powódki, że z pełnomocnictwa, którym umocowano R. M. do rozwiązywania umów o pracę nie wynika, że jest umocowana do rozwiązywania umów o pracę za wypowiedzeniem. Już elementarne rozumowanie a maiori ad minus prowadzi do odmiennej konkluzji.

Na rozprawie Sąd postanowił na podstawie art. 235(2) § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. pominąć dowód z dokumentów wskazanych w pkt 2 petitum pisma procesowego pełnomocnika powódki z dnia 20 października 2025 roku, jako mający wykazać fakty nieistotne dla rozstrzygnięcia, jako nieprzydatny do wykazania faktów danych w lit. c i d wniosku dowodowego oraz jako zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia były szczegóły działalności psychologa w (...), gdyż wskazane w oświadczeniu o wypowiedzeniu przyczyny w żaden sposób nie odnosiły się do działalności psychologa. Pełnomocnik powódki w nieprzekonujący sposób usiłował argumentować, że decyzję o zwolnieniu powódki podjął w istocie szpitalny psycholog. W żaden sposób nie wynika to z materiału dowodowego. Strona pozwana podjęła decyzję o zwolnieniu gdy okazało się, że pod nieobecność powódki w (...) atmosfera pracy bardzo się poprawiła. Strona pozwana sformułowała te opinię przede wszystkim w oparciu o informację od pracowników (...) i pielęgniarki oddziałowej. Informacja od psychologa miała znaczenie poboczne. Co więcej, zawnioskowane dowody nie były nawet przydatne do wykazania (nieistotnych) faktów wskazanych we wniosku dowodowym.

Zeznania świadek R. F. (1) były w ograniczony sposób przydatne dla ustalania stanu faktycznego, gdyż nie pracowała ona w jednej grupie z powódką i miała niewiele wiedzy o przedmiotowych zdarzeniach.

Zeznania świadek P. L. również były w ograniczony sposób przydatne, gdyż jak świadek sama zeznała, w 2023 roku miała bardzo rzadko okazję współpracować z powódką. Przy czym nawet P. L., będąca koleżanka powódki, przyznała, że atmosfera pracy w (...) poprawiła się pod nieobecność powódki.

Zeznania pozostałych świadków Sąd obdarzył przymiotem wiarygodności jako spontaniczne, spójne, jasne, logiczne i znajdujące potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Sąd obserwował emocjonalne reakcje świadków, opisujących zachowanie powódki ich względem. Świadek N. P. (2) płakała, opisując zachowanie powódki. Taka reakcja świadków świadczy o ich spontanicznej, szczerej wypowiedzi. Za szczególnie miarodajne w przedmiocie zmiany atmosfery w (...) pod nieobecność powódki Sąd uznał zeznania świadek R. G., która jako przełożona wszystkich pielęgniarek w (...) ma najlepszy ogląd na sytuację.

Dowód z przesłuchania powódki Sąd obdarzył przymiotem wiarygodności w ograniczonym zakresie, jako sprzeczny z pozostałym materiałem dowodowym. Ze sposobu, w jaki powódka się wypowiadała, znać było jej bardzo negatywne nastawienie do strony pozwanej, co w ocenie Sądu wpłynęło na treść jej zeznań. Widoczna była tendencja powódki do wybiórczego przedstawiania sytuacji. Jednak nawet z wybiórczej wypowiedzi powódki wynikało, że uzurpowała ona sobie prawo do rozliczania pielęgniarek z wyższym wykształceniem z rzekomych braków w wiedzy. Co istotne, powódka przyznała, że treść notatek służbowych została jej odczytana , czym przekreśliła własne, wielokrotnie powtarzane w pismach procesowych twierdzenie, że treść notatek służbowych nie była jej znana.

Dowód z przesłuchania strony pozwanej Sąd obdarzył przymiotem wiarygodności, albowiem przesłuchiwane osoby wypowiedziały się spontanicznie, spójnie, jasno, logicznie i ich zeznania znalazły potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym.

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Powództwo jako bezzasadne należało oddalić.

W niniejszej sprawie powódka żądała zapłaty 27.687,66 złotych jako odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia umowy o pracę i zasądzenia zwrotu kosztów procesu.

Zmiana powództwa pracownika z żądania przywrócenia do pracy lub przywrócenia na poprzednie warunki pracy na odszkodowanie nie wymaga zrzeczenia się roszczenia pierwotnego lub zgody pozwanego. Nie podlega też kontroli sądu, który nie musi w zakresie pierwotnego żądania wydawać postanowienia o umorzeniu postępowania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2012 roku sygnatura akt I PK 99/12).

Z kolei strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie zwrotu kosztów procesu.

Podstawą materialnoprawną roszczenia powódki jest art. 45 § 1 k.p., zgodnie z którym w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas określony lub umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, Sąd pracy – stosownie do żądania pracownika – orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu – o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu.

Celem postępowania w niniejszej sprawie było zatem ustalenie czy strona pozwana dokonując wypowiedzenia powódce stosunku pracy, uczyniła to w sposób prawidłowy, dochowując wymogów formalnych, a także czy wskazana w wypowiedzeniu przyczyna rozwiązania stosunku pracy łączącego powódkę ze stroną pozwaną była konkretna, jasna, zrozumiała dla powódki i rzeczywista oraz czy uzasadniała rozwiązanie stosunku pracy.

Sąd zważył w pierwszej kolejności, że strona pozwana dochowała wszelkich przewidzianych prawem wymogów formalnych, dotyczących wypowiadania umów o pracę na czas nieokreślony. Oświadczenie pracodawcy zostało złożone w formie pisemnej, do czego zobowiązuje art. 30 § 3 k.p., a ponadto zawierało pouczenie o przysługującym powódce prawie odwołania się do Sądu pracy. Nie zostały także naruszone przepisy o szczególnej ochronie przed wypowiedzeniem. Powódka nie znajdowała się pod szczególną ochroną jako pracownik. Oświadczenie zostało podpisane przez osobę umocowaną do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy w myśl art. 3(1) § 1 k.p. Pełnomocnik powódki nieprzekonująco argumentował, że z art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej (który to przepis stanowi, że odpowiedzialność za zarządzanie podmiotem leczniczym niebędącym przedsiębiorcą ponosi kierownik) wynika, że kierownik podmiotu leczniczego nie może udzielać pełnomocnictw do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy. Jest to oczywiście błędna wykładnia. Skoro kierownik może dokonywać czynności z zakresu prawa pracy, to może też umocować do tego swoich zastępców. Jest to powszechna praktyka we wszystkich szpitalach w Polsce.

W świetle art. 30 § 4 k.p. w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas określony lub na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy.

Podana przez pracodawcę w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę przyczyna jest rozpatrywana przez Sąd pracy w dwóch aspektach. Po pierwsze, Sąd pracy winien ustalić, czy wskazana przyczyna była rzeczywista i konkretna. Jak bowiem wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 października 1999 roku sygnatura akt I PKN 304/99, podanie w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę przyczyny pozornej (nierzeczywistej, nieprawdziwej) jest równoznaczne z brakiem wskazania przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie w pojęciu art. 30 § 4 k.p. Brak wskazania przyczyny jest natomiast naruszeniem przepisów prawa, co skutkuje niezgodnością wypowiedzenia z prawem. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, zawartym w wyroku z dnia 26 maja 2000 roku sygnatura akt I PKN 670/99, także podanie przyczyny niekonkretnej stanowi naruszenie przepisów Kodeksu pracy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w cytowanym orzeczeniu, naruszenie art. 30 § 4 k.p. ma miejsce wówczas, gdy pracodawca nie wskazuje w ogóle przyczyny wypowiedzenia bądź, gdy wskazana przez niego przyczyna jest niedostatecznie konkretna, a przez to niezrozumiała dla pracownika.

Po wtóre zaś, Sąd pracy winien zbadać, czy wskazana przez pracodawcę przyczyna, uznana za rzeczywistą i konkretną, jest także uzasadniona, a więc czy istniały racjonalne przesłanki do wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę. Niejako w zarysie wskazać można, że wypowiedzenie będzie nieskuteczne wówczas, gdy nie jest ono uwarunkowane potrzebami pracodawcy ani okolicznościami dotyczącymi osoby pracownika.

Wskazanie w pisemnym oświadczeniu pracodawcy przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie umowy o pracę przesądza o tym, że spór przed sądem pracy toczy się tylko w granicach przyczyny podanej w pisemnym oświadczeniu pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1998 roku sygnatura akt I PKN 434/98).

W oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę pracodawca szczegółowo opisał zachowanie powódki będące przyczyną wypowiedzenia. Wobec tak dokładnego opisania przyczyn wypowiedzenia przez pracodawcę, absurdalny jest zarzut pełnomocnika powódki, że przyczyna wypowiedzenia była dla powódki niezrozumiała. Nieprzekonujący jest również zarzut pełnomocnika powódki, że powołanie się przez pracodawcę na notatki służbowe czyni wypowiedzenie wadliwym. Po pierwsze, pracodawca w treści oświadczenia nie poprzestał na odesłaniu do tych notatek, ale obszernie przytoczył ich treść , a więc lektura samego oświadczenia o wypowiedzeniu dostarcza informacji co do treści tych notatek. Po drugie, jak powódka sama przyznała, treść tych notatek była jej znana . Zostały jej odczytane na głos i ustosunkowała się do ich treści dwa razy - ustnie na spotkaniu w dniu 12 września 2023 roku i pisemnie pismem z dnia 17 października 2023 roku. Należy przypomnieć, że oświadczenie o wypowiedzeniu nie musi bardzo szczegółowo opisywać faktów, które pracownikowi są niewątpliwie znane.

Chybiony jest zarzut pełnomocnika powódki, że notatki służbowe powinny się były znaleźć w aktach osobowych powódki. Notatki służbowe dotyczące zdarzeń tego rodzaju nie należą do żadnej z kategorii dokumentów wskazanych w § 3 rozporządzenia ministra rodziny, pracy i polityki społecznej z dnia 10 grudnia 2018 roku w sprawie dokumentacji pracowniczej, przy czym i tak kwestia ta nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, albowiem powódka znała treść notatek służbowych.

Wymaganie wskazania przez pracodawcę konkretnej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę nie jest równoznaczne z koniecznością sformułowania jej w sposób szczegółowy, drobiazgowy, z powołaniem opisów wszystkich faktów i zdarzeń, dokumentów, ich dat oraz wskazaniem poszczególnych działań czy zaniechań składających się w ocenie pracodawcy na przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę . Wymóg konkretności może być spełniony poprzez wskazanie kategorii zdarzeń, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że szczegółowe motywy wypowiedzenia są pracownikowi znane (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2011 roku sygnatura akt I PK 152/10).

Uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za zwykły sposób rozwiązania stosunku pracy nie oznacza przy tym przyzwolenia na arbitralne, dowolne, nieuzasadnione lub sprzeczne z zasadami współżycia społecznego wypowiedzenie umowy o pracę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2001 roku sygnatura akt I PKN 715/00). Prawo pracodawcy doboru pracowników i samodzielnej oceny ich kwalifikacji nie jest zatem prawem bezwzględnym. Podlega ono ograniczeniu określonemu w art. 45 § 1 k.p., z którego wynika, że wypowiedzenie nieuzasadnione może być przez pracownika skutecznie zakwestionowane przed Sądem pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 roku sygnatura akt I PKN 37/97).

W sprawie, w której czyni się pracownikowi zarzut postępowania stwarzającego napięcia, konflikty i zagrożenia spokoju w zakładzie pracy, istotne jest przede wszystkim to, czy przypisywane pracownikowi postępowanie zaistniało i jakie wywołało skutki. Nie mają natomiast większego znaczenia intencje pracownika (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 1997 roku sygnatura akt I PKN 15/97).

Utrata zaufania do pracownika może stanowić przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę, jeżeli znajduje oparcie w przesłankach natury obiektywnej i racjonalnej oraz nie jest wynikiem arbitralnych ocen lub subiektywnych uprzedzeń (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2006 roku sygnatura akt II PK 348/05).

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Rejonowy ustalił, że opisywane przez pracodawcę w oświadczeniu o wypowiedzeniu sytuacje, w których powódka zachowywała się konfliktowo, agresywnie i złośliwie wobec L. X., G. T. i N. P. (1), w rzeczywistości miały miejsce . To powódka te sytuacje konfliktowe generowała i eskalowała - jej ww. współpracownice tych sytuacji konfliktowych nie chciały i próbowały ich unikać, a gdy zaistniały - kończyć je, na co jednak powódka im nie pozwalała. Zachowanie powódki było niedopuszczalne, sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i zagrażało zakłóceniem porządku pracy w zakładzie, jako że powódka odmawiała pomocy koleżankom z wyższym wykształceniem i powodowała u nich obawy przed przychodzeniem do pracy. G. T. odeszła z pracy głownie z powodu zachowania powódki. Zachowanie powódki było głównym powodem, dla którego atmosfera pracy w (...) stała się nie do zniesienia. Pod nieobecność powódki, praca w zespole wróciła do normy, co przyznała nawet jej koleżanka P. L..

Pełnomocnik powódki argumentował, że powódka miała silne poczucie pokrzywdzenia przez pracodawcę w związku ze zróżnicowaniem wynagrodzenia. Ale przecież w żaden sposób nie usprawiedliwia to agresywnego, konfliktowego zachowania powódki względem współpracownic z wyższym wykształceniem, które nie miały żadnego wpływu na politykę płacową szpitala. Jeżeli powódka czuła się poszkodowana przez szpital, powinna była dochodzić prawnej ochrony swoich roszczeń na drodze sądowej, procesując się ze szpitalem (co uczyniła). W żadnym wypadku jej subiektywne poczucie pokrzywdzenia nie dawało jej prawa do przelewania jej frustracji i rozgoryczenia na współpracowników.

Pełnomocnik powódki argumentował, że wypowiedzenie jest wadliwe, gdyż z uwagi na zwolnienie lekarskie powódka nie miała okazji spróbować pracy w innym zespole - w (...) (...). Zarzut ten jest chybiony. Pracodawca początkowo zamierzał zbadać, jak powódka funkcjonowałaby w innym zespole, ale było to na wstępnym etapie wyjaśniania przez pracodawcę sytuacji konfliktowej w (...) (...). Po głębszym zbadaniu sytuacji, w szczególności wyjaśnieniu, że to właśnie powódka jest w przeważającej mierze odpowiedzialna za powstanie i zaognienie konfliktu, pracodawca podjął decyzję, że nie jest możliwe dalsze zatrudnienie powódki, co jawi się jako całkowicie racjonalna konkluzja. Należy podkreślić, że agresywne, konfliktowe zachowanie powódki było wynikiem jej głębokiej niechęci do pielęgniarek z wyższym wykształceniem. Przeniesienie jej do pracy w innej (...), gdzie również pracują pielęgniarki z wyższym wykształceniem i gdzie również występuje problem zróżnicowanych wynagrodzeń niczego by nie rozwiązało . Pracodawca mógł, po wyjaśnieniu sytuacji konfliktowej w (...) (...) i ustaleniu jej przyczyn, racjonalnie przewidywać, że w (...) (...) powódka również będzie się nagannie zachowywać względem współpracowników z wyższym wykształceniem.

Pozbawiona znaczenia dla rozstrzygnięcia jest argumentacja pełnomocnika powódki dotycząca rzekomego naruszenia zasady równego traktowania przez pracodawcę poprzez zróżnicowanie wynagrodzenia pielęgniarek w oparciu o kryterium kwalifikacji. W niniejszej sprawie powódka żądała odszkodowania za nieuzasadnione lub naruszające przepisy wypowiedzenie umowy o pracę. Powódka nie żądała w niniejszej sprawie odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Sprawa pomiędzy powódką a szpitalem o odszkodowanie z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu ((...)) jest już prawomocnie zakończona. O bezzasadności zarzutu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu w analogicznych sprawach wypowiedział się już Sąd Okręgowy we Wrocławiu (wyrok z dnia 24 kwietnia 2025 roku sygnatura akt VIII Pa 373/24) i Sąd Apelacyjny w Krakowie (wyrok z dnia 11 marca 2025 roku sygnatura akt III APa 20/23). Co więcej, Sąd Najwyższy wypowiedział się, że pracodawca ma prawny obowiązek wypłacać wyższe wynagrodzenie (stawka II) pielęgniarkom z tytułem magistra i specjalizacją, co pozostaje w sprzeczności ze stanowiskiem powódki, iż pracodawca bezprawnie wypłaca wyższe wynagrodzenie pielęgniarkom z tytułem magistra i specjalizacją (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2024 roku sygnatura akt III PSK 26/24, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2025 roku sygnatura akt I PSKP 3/25).

Pozbawiona znaczenia dla rozstrzygnięcia była kwestia rzekomych uchybień pracodawcy związanych z pracą komisji antymobbingowej. Wszak powódce nie wypowiedziano umowy o pracę za to, że była mobberem. Pracodawca uznał, że nie wykazano, aby powódka dopuściła się mobbingu. Biorąc pod uwagę, że powódki nie zwolniono za mobbing, że pracodawca, podejmując decyzję o wypowiedzeniu, nie opierał się na ustaleniach zawartych w protokole końcowym z prac komisji antymobbingowej (było to niemożliwe, gdyż protokół powstał trzy miesiące po wypowiedzeniu powódce umowy o pracę), zaś końcowe ustalenia komisji były dla powódki korzystne (mobbingu nie stwierdzono), twierdzenia pełnomocnika powódki w tym przedmiocie były pozbawione znaczenia dla sprawy. Przy czym należy stwierdzić, że pracodawca nie dopuścił się żadnych uchybień w działalności komisji antymobbingowej. Powódka miała możliwość wzięcia udziału w posiedzeniu komisji i złożenia ustnych wyjaśnień. Miała także możliwość wnioskowania o przesłuchanie świadków. Powódka odmówiła jednak wzięcia udziału w pracy komisji. Powódka przedstawiła pisemne wyjaśnienia, które komisja włączyła do swoich akt. Jednocześnie jako prawidłowa jawi się odmowa wydania adwokat O. V. odpisu akt komisji antymobbingowej. Postępowanie przed komisją antymobbignową nie jest w żaden sposób uregulowane przepisami prawa powszechnie obowiązującego. W szczególności nie stanowi sprawy cywilnej. Toczy się wyłącznie według regulacji zakładowych. Pracownik nie ma prawa do ustanowienia pełnomocnika procesowego. Na tamtym etapie nie było zatem żadnej podstawy prawnej do udostepnienia pełnomocnikowi powódki danych osobowych pracowników szpitala.

Jednocześnie należy podkreślić, że to, iż zachowanie powódki nie zostało przez pracodawcę uznane za mobbing w żadnym przypadku nie oznacza, że agresywne, konfliktowe zachowanie powódki nie miało w ogóle miejsca. Oznacza jedynie to, że zachowanie powódki nie miało aż tak kwalifikowanej postaci, by uznać je za mobbing. Stwierdzone zachowanie powódki, mimo że nie stanowiło mobbingu, mogło być przez pracodawcę uznane za podstawę do wypowiedzenia umowy o pracę. W przypadku stwierdzenia mobbingu pracodawca mógłby natomiast rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia.

Nie zostało wykazane, że przyczyną zwolnienia powódki było pozwanie przez nią szpitala, zeznawanie jako świadek w sprawach sądowych przeciwko szpitalowi czy udzielenie wywiadu w prasie . Kilkadziesiąt innych pielęgniarek pozwało szpital, jeszcze większa ich liczba była świadkami w sprawach sądowych przeciwko szpitalowi. Żadna z nich nie została zwolniona przez pozwany szpital. Sytuacja konfliktowa dotycząca zróżnicowania wynagrodzenia absorbowała uwagę pracowników pozwanego szpitala, jednakże udzielony przez powódkę wywiad był jedynie niewielkim elementem tej sytuacji. Jak zeznała świadek P. L., wywiad udzielony przez powódkę nie wywarł większego wrażenia na pracownikach (...) i nie przykuł szczególnie ich uwagi. Tym co zagrażało interesowi pracodawcy były skierowane przeciwko niemu powództwa, które mogły skutkować obowiązkiem zapłaty istotnych kwot tytułem odszkodowania, kosztów procesu i kosztów sądowych. Udzielony przez powódkę wywiad w żaden wymierny sposób nie zagrażał interesowi pracodawcy. Pomiędzy udzieleniem przez powódkę wywiadu a wypowiedzeniem jej umowy o pracę minął ponad rok, w tym wiele miesięcy, kiedy powódka nie była na zwolnieniu lekarskim.

Resumując, pozwany pracodawca wskazał w oświadczeniu o wypowiedzeniu rzeczywistą, konkretną, zrozumiałą i uzasadniającą rozwiązanie umowy o pracę przyczynę. Biorąc pod uwagę negatywny, destabilizujący wpływ powódki na pracę w (...), decyzja o wypowiedzeniu jej umowy o pracę była całkowicie racjonalna. Opisane w oświadczeniu o wypowiedzeniu zachowania powódki były w miejscu pracy niedopuszczalne. Pracodawca dochował wszystkich wymogów formalnych. A zatem powództwo należało oddalić, jako bezzasadne, co też Sąd uczynił w punkcie I sentencji wyroku.

W punkcie II sentencji wyroku orzeczono o kosztach procesu, zasądzając od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 360,00 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia prawomocności do dnia zapłaty. Podstawę prawną tego rozstrzygnięcia stanowi art. 98 § 1, 1(1) i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z § 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. f ustawy z dnia 16 listopada 2006 roku o opłacie skarbowej.

Stronie pozwanej przysługiwał zwrot kosztów procesu. W ocenie Sądu Rejonowego brak jest jakichkolwiek przesłanek do odstąpienia od obciążenia powódki kosztami procesu poniesionymi przez stronę pozwaną. Zasądzone koszty procesu są stosunkowo nieduże, więc obowiązek ich uiszczenia nie będzie dla powódki nadmiernie uciążliwy.

W punkcie III sentencji wyroku zaliczono nieuiszczone koszty sądowe na rachunek Skarbu Państwa, gdyż brak było podstawy do obciążenia opłatą strony pozwanej, która wygrała proces, a powódka była od opłaty zwolniona z mocy ustawy (art. 96 ust. 1 pkt 4 u.k.s.c.).

Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w sentencji wyroku.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Marzena Pietrzak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia
Osoba, która wytworzyła informację:  Asesor Sądowy Krzysztof Trnka,  Ławnik Danuta Szczęśniak ,  Ławnik Wiesława Komorowska
Data wytworzenia informacji: