IV P 681/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Wrocław Śródmieście we Wrocławiu z 2025-12-16
Sygn. akt IV P 681/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
16 grudnia 2025 r.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu, IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Maja Ambrożek
Ławnicy: Ewa Budzyńska - Piechowicz, Teresa Hadzik
Protokolant: Maciej Tomaszewski
po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2025 r. we Wrocławiu
na rozprawie
sprawy z powództwa F. K.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w K.
o odszkodowanie za rozwiązanie umowy o pracę
I. oddala powództwo;
II. zasądza od powoda F. K. na rzecz strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w K. kwotę 360 zł (trzysta sześćdziesiąt zł) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;
III. koszty postępowania zalicza na rachunek Skarbu Państwa
Sygn. akt IV P 681/24
UZASADNIENIE
Powód F. K. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie adwokata pozwem z dnia 12 lutego 2024 r. (data stempla pocztowego k. 35) skierowanym przeciwko (...) S.A. z siedzibą w K. wniósł o zasądzenie kwoty 12.270,00 zł brutto tytułem odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika. Jednocześnie wniósł o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uzasadniając swoje powództwo wskazał, że zatrudniony był u pozwanego pracodawcy na podstawie umowy o prace z dnia 24 sierpnia 2015 r. na czas określony od dnia 1 września 2015 r. do dnia 31 sierpnia 2017 r. Następnie od dnia 16 października 2017 r. do dnia 15 stycznia 2018 r. zatrudniony został na okres próbny. W dniu 12 stycznia 2018 r. zawarł z pracodawcą umowę o pracę na czas określony od dnia 16 stycznia 2018 r. do dnia 30 września 2020 r. Umowa z dnia 12 stycznia 2018 r. od daty jej zawarcia była wielokrotnie aneksowana m.in. aneksem z dnia 30 stycznia 2019 r., kiedy to zawarta została na czas nieokreślony. Aneksem z dnia 19 czerwca 2023 r., zmienione zostało wynagrodzenie zasadnicze powoda do kwoty 4.090,00 zł brutto miesięcznie. Powód wykonywał swoje obowiązki pracownicze na terenie U. WM (...) (w województwie (...), w powiecie (...), w gminie Z.). Pracodawca pismem z dnia 22 stycznia 2024 r. rozwiązał z powodem umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika. Jako przyczynę wskazał ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w dniu 29 grudnia 2023 roku po godzinie 19:50 na Wiertni U. WM (...) polegające na:
1. kierowaniu wózkiem widłowym w porze nocnej bez włączonych świateł, przy jednoczesnym wyłączonym w tym miejscu oświetleniu terenu wiertni,
2. nie wykorzystywanie wózka widłowego do pracy zgodnie z jego przeznaczeniem,
3. przewożenie ludzi w kabinie lub na stopniach,
4. wykonywanie w/w czynności bez polecenia pracodawcy - przełożonych,
5. przebywanie w czasie pracy w miejscu wiertni, w którym nie powinien się znajdować,
6. nie udzielenie natychmiast po zdarzeniu pierwszej pomocy rannemu pracownikowi O. I. (2),
7. przyczynienie się do wypadku, którego skutkiem była śmierć O. I. (2),
8. przywłaszczenie mienia pracodawcy - bezpośrednio po wypadku wynoszenie z K. Z. pakunków od wózka w kierunku do ogrodzenia wiertni.
Dalej powód poniósł, że przeczy wszelkim twierdzeniom pozwanego pracodawcy zawartym w piśmie z dnia 22 stycznia 2024 r. Przede wszystkim, powód zaprzeczył, aby do zdarzenia z dnia 29 grudnia 2023 r. doszło o godzinie 19:50, ponieważ faktycznie miało to miejsce ok. godziny 21:50. W dniu 29 grudnia 2023 r., powód rozpoczął zmianę o godzinie 19:00 na wiertni U. WM (...) na zmianie nocnej. Powód pracował na stanowisku - wieżowy. Zmianę przejął od zmiennika udając się następnie do szybu, ponieważ na miejscu odbywało się wiercenie i zbliżało się dodawanie pasa przewodu wiertniczego. Przed godziną 22:00 powód przechodził obok kotłowni gdzie spotkał O. I. (2), a następnie K. Z.. O. I. (2) poprosił powoda aby ten wsiadł do wózka widłowego i pojechał na miejsce składowania palet, które znajdowały się obok materiałów płuczkowych, w celu poskładania ich i wywiezienia. Powód zgodził się, a jego pozostali współpracownicy zaczęli iść obok wózka widłowego. Gdy powód dojeżdżał do miejsca docelowego, zauważył że K. Z. macha rękami sygnalizując zatrzymanie wózka, a następnie jego wycofanie. Instrukcje te powód wykonał. Powód po drugiej stronie wózka widłowego zobaczył, że O. I. (2) leży na płytach i ma mocno uszkodzoną nogę. Poszkodowany był przytomny i w zachowanym kontakcie. Następnie powód niezwłocznie zawiadomił kierownictwo o zaistniałym zdarzeniu, prosząc aby ten niezwłocznie wezwał pogotowie, ponieważ zdarzył się wypadek. Kierownik F. U. (1) niezwłocznie przybył na miejsce zdarzenia dzwoniąc na pogotowie. Poszkodowany został okryty kurtkami oraz kocami, a następnie oczekiwano na przyjazd karetki pogotowania z zastępem ratowniczym. Nadto powód podniósł, że zgodnie z treścią art. 30 § 4 k.p. w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy. Przyczyny na jakie powołał się pozwany pracodawca jawią się jako nierzeczywiste i nieuzasadniające rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika.
W odniesieniu do pierwszej przyczyny powód wskazał, iż w dniu 29 grudnia 2023 r. na terenie wiertni kierował wózkiem widłowym bez włączonych świateł, ponieważ widoczność w tym miejscu była wystarczająca. Teren wiertni oświetlały lampy znajdujące się na maszcie oświetleniowym, który w dacie zdarzenia i w jego czasookresie był aktywny. Dalej odnosząc się do drugiej przyczyn wyjaśnia, iż O. I. (2) poprosił go, aby ten wsiadł do wózka widłowego i pojechał na miejsce składowania palet, które znajdowały się obok materiałów płuczkowych, w celu poskładania ich i wywiezienia. Praca ta miała zostać wykonana po dojechaniu na miejsce wskazane przez O. I. (2). Powód zdementował, aby przewoził w dniu 29 grudnia 2023 r. na terenie wiertni ludzi w kabinie lub na stopniach. Współpracownicy K. Z. i O. I. (2) poruszali się obok wózka widłowego - po jego prawej stronie, zatem wskazana przez pozwanego pracodawcę trzecia przyczyna również jawi się w ocenie powoda jako nierzeczywista. Nadto w odniesieniu do czwartej przyczyny wskazał, że takie prace jak sprzątanie i porządki na terenie wiertni nie są zaliczane do prac niebezpiecznych, dlatego tez nie wymagają zgłoszenia. Pracownicy są odpowiedzialni za swoje miejsce pracy oraz utrzymanie na nim porządku, pomagając sobie niejednokrotnie w wykonywaniu w/w prac. Natomiast w odniesieniu do piątej przyczyny podniósł, iż świadczył on pracę na stanowisku wieżowy. W trakcie trwania pracy odbywało się wiercenie, a jego zadaniem podczas wiercenia była kontrola pomp płuczkowych, które znajdowały się z tyłu wiertni. Odnosząc się kolejno do szóstej, siódmej i ósmej przyczyny wskazał, iż podjął w momencie zaistnienia zdarzenia wszelkie niezbędne i przewidziane działania mające na celu ratowanie życia i zdrowia ludzkiego. Wezwał on pomoc oraz poinformował o zdarzeniu przełożonego, a także zabezpieczył rannego i oczekiwał na przyjazd karetki pogotowia. Powód poruszał się wózkiem widłowym ze szczególną ostrożnością, w sposób nie zagrażający osobom postronnym. Poruszając się tak dużym wózkiem widłowym nie był natomiast w stanie zareagować szybciej, ponieważ nie poczuł żadnej przeszkody, a jedynie zauważył reakcję współpracownika K. Z. który sygnalizował zatrzymanie wózka, a następnie jego wycofanie. Co więcej powód nigdy nie przywłaszczył żadnego mienia pracodawcy. Wynoszenie z K. Z. pakunków od wózka w kierunku do ogrodzenia wiertni - było związane wyłącznie z koniecznością natychmiastowego udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanemu O. I. (2). Pracodawca po zdarzeniu z dnia 29 grudnia 2023 r. nie zgłaszał do organów ściągania aby jakiekolwiek materiały należące do niego zostały przywłaszczone przez osoby trzecie, a w tym zakresie nie toczyło się jakiekolwiek postępowanie (k. 4-17).
W odpowiedzi na pozew strona pozwana (...) S.A. z siedzibą w K. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenia od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uzasadniając swoje stanowisko strona pozwana podniosła, że w dniu 29 grudnia 2023 r. o godz. 21.57 na wiertni U. WM (...), doszło do zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym. W zdarzeniu uczestniczyło 3 pracowników, tj. powód - kierowca wózka widłowego, K. Z. oraz O. I. (1), natomiast funkcję kierownika wiertni pełnił F. U. (1). Powód, kierując wózkiem widłowym przejechał O. I. (1), który w efekcie tego zmarł. Powód kierował pojazdem od godziny 19.50, po otwartym terenie w porze kiedy było ciemno, a także kierował wózkiem bez włączonych świateł, w sytuacji kiedy na placu było wyłączone oświetlenie. Na pojeździe znajdował się pasażer lub pasażerowie, a wykazane wyżej 3 osoby działały bez polecenia przełożonego. Najprawdopodobniej w ten sposób było wywożone w baniakach, bez zgody pozwanego pracodawcy, paliwo z terenu wiertni. Po najechaniu przez powoda na O. I. (1) pozostali uczestnicy zdarzenia skupili się na wyniesieniu baniaków poza obszar wiertni zamiast na udzieleniu pomocy pokrzywdzonemu. Co więcej powód, jako kierowca wózka, naruszył Zarządzenie Kierownika (...) Zakładu nr (...) Instrukcji bezpieczeństwa prac transportowych przy użyciu wózków widłowych na terenie wiertni. Na marginesie strona pozwana podniosła, iż w sprawie prowadzone jest postępowanie przez Prokuraturę Rejonową w Miliczu w sprawie o sygn. akt (...) (k. 69-73).
Na dalszym etapie postępowania strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska w sprawie.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
Przedmiotem przeważającej działalności gospodarczej strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w K. była działalność usługowa wspomagająca eksploatację złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, natomiast przedmiotem pozostałej działalności przedsiębiorcy było m.in. działalność usługowa wspomagająca pozostałe górnictwo i wydobywanie, wykonywanie wykopów i wierceń geologiczno-inżynierskich czy obróbka i usuwanie odpadów inne niż niebezpieczne.
Dowód: wydruk informacji z Krajowego Rejestru Sądowego z dn. 25.10.2024 r., (k. 75-80).
Powód F. K. zawarł ze stroną pozwaną w dniu 24 sierpnia 2015 r. umowę o pracę na czas określony od 1 września 2015 r. do 31 sierpnia 2017 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pomocnika wiertacza – wieżowy za wynagrodzeniem zasadniczym w kwocie 2.400,00 zł brutto miesięcznie.
W dniu 10 października 2017 r. strony zawarły umowę o pracę na okres próbny od 16 października 2017 r. do 15 stycznia 2018 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pomocnik wiertacza – otworowy za wynagrodzeniem zasadniczym w kwocie 2.500,00 zł brutto miesięcznie.
W dniu 12 stycznia 2018 r. strony zawarły umowę o pracę na czas określony od 16 stycznia 2018 r. do 30 września 2020 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pomocnik wiertacza – otworowy za wynagrodzeniem zasadniczym w kwocie 2.500,00 zł brutto miesięcznie.
Kolejno aneksem z dnia 15 lutego 2018 r. oraz 23 maja 2018 r. strony zgodnie ustaliły zmianę wysokości należnego powodowi wynagrodzenia za pracę.
Aneksem z dnia 30 stycznia 2019 r. strony zgodnie ustaliły, że łącząca je umowa o pracę od dnia 1 stycznia 2019 r. została zawarta na czas nieokreślony.
Następnie aneksem z dnia 31 stycznia 2019 r., 26 kwietnia 2019 r. oraz 3 stycznia 2023 r. strony modyfikował łączący je stosunek pracy ustalając należne powodowi wynagrodzenie za pracę.
Od 1 czerwca 2023 r. powodowi przysługiwało wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 4.090,00 zł brutto miesięcznie.
Dowód: umowa o pracę na czas określony z dn. 24.08.2015 r., (k. 20),
umowa o pracę na okres próbny z dn. 10.10.2017 r., (k. 21),
umowa o pracę na czas określony z dn. 12.01.2018 r., (k. 22),
aneks z dn. 15.02.2018 r., (k. 23),
aneks z dn. 23.05.2018 r., (k. 24),
aneks z dn. 30.01.2019 r., (k. 25),
aneks z dn. 31.01.2019 r., (k. 26),
aneks z dn. 26.04.2019 r., (k. 27),
aneks z dn. 03.01.2023 r., (k. 28),
aneks z dn. 19.06.2023 r., (k. 29),
świadectwo pracy z dn. 23.01.2024 r., (k. 30-31).
Powód, zatrudniony na stanowisku pomocnika wiertacza, wykonywał obowiązki obejmujące ogólną pomoc wiertaczowi, w tym pracę na mostku wieżowym na wysokości, polegającą na otwieraniu, obieraniu oraz podawaniu przewodu pasa wiertniczego. Do jego zadań należało również wykonywanie poleceń wiertacza związanych z bieżącymi operacjami wiertniczymi. Prace te powód realizował na terenie wiertni podczas prowadzenia odwiertów.
Bezpośrednim przełożonym powoda był kierownik zmiany, natomiast podczas zmian porannych nadzór nad pracownikami sprawował również główny kierownik. Przed rozpoczęciem każdej zmiany kierownik zmiany przekazywał pracownikom informacje dotyczące podziału czynności oraz organizacji pracy. Powód, przystępując do pracy, spotykał się ze swoim zmiennikiem, który zdawał mu stanowisko i wskazywał czynności wymagające kontynuacji. W sytuacjach nagłych powód otrzymywał polecenia bezpośrednio od kierownika zmiany bądź od wiertacza.
Zmiana nocna rozpoczynała się o godzinie 19:00. Powód posiadał uprawnienia do obsługi wózka widłowego, co zostało ujęte w jego zakresie obowiązków.
Dowód: częściowo zeznania świadka F. U. (1) złożone na rozprawie w dn. 26.06.2024 r., (k. 138v.-139),
częściowo przesłuchanie stron z ograniczeniem do przesłuchania powoda F. K. na rozprawie w dn. 02.12.2025 r., (k. 179-184).
W dniu 29 grudnia 2023 r. powód rozpoczął pracę o godzinie 19:00 na wiertni U. (...). Na tej samej zmianie nocnej obecni byli również m.in. K. Z. oraz O. I. (1).
W przedziale czasowym od około 19:50 do 21:58 powód, operując wózkiem widłowym, wykonał łącznie cztery przejazdy pomiędzy dwoma stałymi punktami. Pierwsze z tych miejsc znajdowało się przy kotłowni, gdzie składowano m.in. zbiorniki z paliwem oraz agregaty. Drugie miejsce zlokalizowane było przy materiałach płuczkowych, bezpośrednio przy ogrodzeniu wiertni. Powód wykonywał powtarzalne przejazdy, każdorazowo parkując wózek w tych samych stałych miejscach.
W początkowym okresie, tj. między godziną około 19:50 a 21:12, powód podjeżdżał do materiałów płuczkowych na maksymalną odległość, nie pozostawiając żadnej wolnej przestrzeni. Ustawienie kamer monitoringu wizyjnego powodowało, że rejestrowany był jedynie obraz lewej strony wózka widłowego, co uniemożliwiało obserwację czynności wykonywanych po jego prawej stronie.
Do zdarzenia doszło podczas ostatniego przejazdu, około godziny 21:55, kiedy to powód najechał wózkiem widłowym na O. I. (1). Bezpośrednio po zatrzymaniu wózka powód cofnął, zjeżdżając z poszkodowanego. W tym momencie, w miejscu przy materiałach płuczkowych, do którego powód zwykle podjeżdżał bez pozostawiania luki, tym razem powstała przestrzeń. Ostatni przejazd wymusił bowiem zatrzymanie wózka około 1,5 metra wcześniej niż zazwyczaj, co odsłoniło obszar pomiędzy wózkiem a ogrodzeniem wiertni.
Bezpośrednio po zdarzeniu powód wraz z K. Z. kilkukrotnie przechodzili od wózka widłowego w kierunku ogrodzenia wiertni, przenosząc bliżej nieokreślone pakunki. W pierwszej kolejności wykonywali te czynności, nie udzielając natychmiastowej pomocy O. I. (1). Dopiero po zakończeniu wszystkich przejść podjęto działania pomocowe wobec poszkodowanego.
Miejsce zdarzenia nie było oświetlone. Powód poruszał się wózkiem widłowym bez użycia świateł głównych, a ponadto w trakcie przejazdów nie przewoził żadnego ładunku na widłach.
Podczas ostatniego przejazdu wózkiem widłowym K. Z. oraz O. I. (1) znajdowali się po jego prawej stronie. Byli oni przewożeni na stopniach wózka lub poruszali się w jego bezpośredniej bliskości, biegnąc obok pojazdu. Bezpośrednio po zdarzeniu i zatrzymaniu się wózka znajdowali się za wózkiem, co wyklucza, aby poruszali się przed nim, w znacznej odległości za nim. Nie oczekiwali oni w miejscu zdarzenia na przyjazd wózka widłowego.
Dowód: raport z dn. 08.01.2024 r., (k. 82-84),
protokół nr (...) ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dn. 21.03.2024 r., (k. 85-86),
nagrania z monitoringu wizyjnego z dn. 29.12.2023 r. znajdujące się na pendrive, (k. 96, 171).
Pisemnym oświadczeniem z dnia 22 stycznia 2024 r. strona pozwana rozwiązała z powodem umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika.
Przyczyną rozwiązania umowy o pracę był ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w dniu 29 grudnia 2023 r. po godzinie 19:50 na wiertni U. (...) polegające na:
1) kierowaniu wózkiem widłowym w porze nocnej bez włączonych świateł, przy jednoczesnym wyłączonym w tym miejscu oświetleniu terenu wiertni;
2) nie wykorzystywaniu wózka widłowego do pracy zgodnie z jego przeznaczeniem. Nie była bowiem wykonywana żadna praca, do której potrzebne byłoby użycie wideł wózka, a wózek służył tylko do przejazdów między dwoma punktami na terenie wiertni;
3) przewożeniu ludzi w kabinie lub na stopniach;
4) wykonywaniu wyżej wymienionych czynności bez polecenia pracodawcy – przełożonych;
5) przebywaniu w czasie pracy w miejscu wiertni, w którym nie powinien się znajdować;
6) nie udzieleniu natychmiast po zdarzeniu pierwszej pomocy rannemu pracownikowi O. I. (1);
7) przyczynieniu się do wypadku, którego skutkiem była śmierć O. I. (1);
8) przywłaszczeniu mienia pracodawcy – bezpośrednio po wypadku wynoszenie z K. Z. pakunków od wózka w kierunku do ogrodzenia wiertni.
Oświadczenie pozwanej z dnia 22 stycznia 2024 r. zawierało stosowne pouczenie o prawie i terminie do wniesienia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę, a także było podpisane przez osobę uprawnione do reprezentacji strony pozwanej.
Powód otrzymał oświadczenie w dniu 22 stycznia 2024 r.
Dowód: rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika z dn. 22.01.2024 r., (k. 32-33).
W toku zdarzenia z dnia 29 grudnia 2023 r. doszło do naruszenia szeregu przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Powód, działając bez polecenia przełożonego, wykorzystywał wózek widłowy, nie mając jednocześnie zlecenia wykonania jakichkolwiek prac. Czynności polegających na układaniu palet i porządkowaniu materiałów nie wykonywało się w porze nocnej.
Zgodnie z zasadami bezpieczeństwa wózkiem widłowym można przewozić wyłącznie ładunek umieszczony na widłach, a przewożenie osób było bezwzględnie zabronione. Wózek, którym poruszał się powód, wyposażony był w lampy reflektorowe i mógł być użytkowany jedynie w warunkach zapewniających odpowiednie oświetlenie – poprzez oświetlenie terenu lub użycie świateł pojazdu. Wózek ten posiadał sprawne oświetlenie przednie i tylne, co zostało potwierdzone w kontroli przeprowadzonej po zdarzeniu, w tym przez Urząd Dozoru Technicznego. Przednie światła mogły zostać wyłączone ręcznie, natomiast tylne światła cofania włączały się automatycznie i nie było możliwości ich dezaktywacji.
Wózek był sprawny technicznie, a jego stopnie były na tyle duże, że umożliwiały umieszczenie na nich np. 10‑litrowego baniaka, jednakże stopnie te nie są przeznaczone do przewożenia jakichkolwiek materiałów ani osób.
Zgodnie z obowiązującymi zasadami klucze do wózka widłowego powinny znajdować się w kancelarii, skąd są pobierane wyłącznie na czas wykonywania określonych czynności, z obowiązkiem odnotowania tego faktu. Oświetlenie placu nie zwalnia operatora z obowiązku korzystania z oświetlenia wózka widłowego.
W chwili zdarzenia K. Z. oraz O. I. (1) znajdowali się w strefie zagrożenia, co było niedopuszczalne. Strefa ta obejmowała zarówno ewentualny przejazd na stopniach wózka, jak i poruszanie się pieszo w bezpośredniej bliskości pojazdu.
Na terenie wiertni znajdowało się stacjonarne oświetlenie placu oraz stojaki z lampami przeznaczonymi do oświetlania stanowisk pracy w porze nocnej oraz miejsc niedostatecznie doświetlonych w ciągu dnia. W miejscu zdarzenia znajdował się maszt z lampą oświetleniową, która jednak nie była włączona. Po zdarzeniu lampa została sprawdzona przez elektryka i potwierdzono jej sprawność.
Zeznania powoda oraz K. Z. złożone w toku postępowania powypadkowego prowadzonego przez stronę pozwaną znacząco odbiegały od ustaleń wynikających z analizy nagrań monitoringu wizyjnego. Po uzyskaniu dostępu do nagrań zespół powypadkowy przyjął je za podstawę ustaleń faktycznych. Zdarzenie nie zostało uznane przez stronę pozwaną za wypadek przy pracy z uwagi na brak związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych. Kwestia ta była konsultowana z Państwową Inspekcją Pracy oraz Urzędem Górniczym.
Bezpośrednio po zdarzeniu zespół powypadkowy nie miał możliwości obejrzenia nagrań z monitoringu z uwagi na awarię sprzętu. Dysk z nagraniami został zabezpieczony i przekazany do działu informatycznego w celu odzyskania danych. Oględziny miejsca zdarzenia przeprowadzono w oparciu o zeznania świadków, natomiast nagrania udało się odtworzyć dopiero w kolejnych dniach. Z oględzin miejsca zdarzenia wynikało również, że za ogrodzeniem wiertni na piasku były ślady butów roboczych.
Powód oraz K. Z. oświadczyli zespołowi powypadkowemu, że podejmowali działania na prośbę O. I. (1), który miał zwrócić się do nich o pomoc przy porządkowaniu materiałów płuczkowych. Nie działali oni na polecenie bezpośredniego przełożonego ani nie wykonywali czynności przez niego zleconych.
Zdarzenie to było pierwszym wypadkiem ze skutkiem śmiertelnym związanym z użyciem wózka widłowego na terenie wiertni. Wcześniejszy wypadek śmiertelny dotyczył urządzenia wiertniczego. Materiały płuczkowe nie były składowane w zbiornikach, gdyż miały postać sypką (m.in. bentonity, odpieniacze).
Dowód: częściowo zeznania świadka F. U. (1) złożone na rozprawie w dn. 26.06.2024 r., (k. 138v.-139),
zeznania świadka F. U. (2) złożone na rozprawie w dn. 26.06.2025 r., (k. 139v.),
zeznania świadka W. K. złożone na rozprawie w dn. 09.09.2025 r., (k. 151-153),
zeznania świadka U. T. złożone na rozprawie w dn. 09.09.2025 r., (k. 153v.-156).
O. I. (1) wskutek poniesionych obrażeń zmarł. W związku ze zdarzeniem z dnia 29 grudnia 2023 r. Prokuratura Rejonowa w Miliczu w sprawie o sygn. akt (...)prowadziła postępowanie karne w sprawie nieumyślnego niedochowania obowiązków bezpieczeństwa pracy i spowodowania śmierci O. I. (1).
Okoliczności bezsporne, a nadto:
postanowienie o żądaniu wydania rzeczy z dn. 18.01.2024 r., (k. 95).
Strona pozwana zgłosiła zdarzenie z dnia 29 grudnia 2023 r. do Okręgowego Inspektoratu Pracy we U..
Kolejno Inspektor Pracy przeprowadził stosowną kontrolę w zakresie ustalenia okoliczności i przyczyn śmiertelnego wypadku przy pracy, któremu w dniu 29 grudnia 2023 r. uległ O. I. (1).
W protokole kontroli pracodawcy z dnia 20 marca 2024 r. Inspektor Pracy ustalił, iż przyczynami wypadku było samowolne podjęcie działań przez pracowników bez polecenia przełożonego, swobodny dostęp do wózka jezdniowego, lekceważenie zagrożenia – jazda bez świateł w porze nocnej oraz nietrzeźwość pracowników.
Nadto w protokole znajdowała się adnotacja, iż powód został poddany przez funkcjonariuszy Policji badaniu na zawartość alkoholu z wynikiem 0,08 mg/l o godzinie 22:52 oraz 0,06 mg/l o godzinie 23:10.
Dowód: protokół kontroli pracodawcy z dn. 20.03.2024 r., (k. 87-90).
Bezpośrednio po zdarzeniu nie została udzielona pomoc poszkodowanemu O. I. (1). W pierwszej kolejności powód oraz K. Z. rozpoczęli przenoszenie pakunków do ogrodzenia wiertni. K. Z. oraz O. I. (1) szli w bliskiej odległości obok wózka widłowego, którego operatorem był powód.
Dowód: częściowo zeznania świadka K. Z. złożone na rozprawie w dn. 26.06.2025 r., (k. 138),
częściowo przesłuchanie stron z ograniczeniem do przesłuchania powoda F. K. na rozprawie w dn. 02.12.2025 r., (k. 179-184).
Zarządzeniem nr (...) Kierownika (...) Zakładu strony pozwanej z dnia 14 kwietnia 2021 r. wprowadzono do stosowania instrukcję bezpieczeństwa prac transportowych przy użyciu wózków widłowych na terenie wiertni.
Operator podczas pracy wózkiem widłowym powinien podczas pracy w nocy używać świateł i zmniejszyć prędkość poruszania się (pkt 3 ppkt g Instrukcji). Nadto operator powinien wykorzystywać wózek widłowy do pracy zgodnie z jego przeznaczeniem (pkt 3 ppkt k Instrukcji). Dodatkowo operatorowi zabrania się przewożenia ludzi w kabinie, na stopniach, podeście, widłach itp. (pkt 6 ppkt h Instrukcji).
Dowód: Zarządzenie nr (...) z dn. 14.04.2021 r. wraz z załącznikiem, (k. 91-94).
Średnie miesięczne wynagrodzenie powoda z trzech ostatnich miesięcy liczone jak ekwiwalent za urlop wynosiło 7.919,39 zł brutto.
Dowód: zaświadczenie z dn. 17.10.2024 r., (k. 81).
Sąd Rejonowy zważył co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Powód F. K. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie adwokata domagał się zasądzenia od strony pozwanej na jego rzecz kwoty 12.270,00 zł brutto tytułem odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Z kolei strona pozwana (...) S.A. z siedzibą w K. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego wnosiła o oddalenia powództwa w całości, a także zasądzenie od powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Ustalając stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd oparł się na dowodach z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wskazanych w uzasadnieniu wyroku, dopuszczonych przez Sąd jako dowód w sprawie na podstawie art. 243 2 k.p.c., których wiarygodność i autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu i nie była kwestionowana przez żadną ze stron.
Co więcej, Sąd uwzględnił materiał dowodowy w postaci nagrań z monitoringu wizyjnego z dnia 29 grudnia 2023 r., przedłożonych przez stronę pozwaną. Nagrania te zostały ocenione jako wiarygodne i pozostające w związku z przedmiotem sporu. Powód nie zgłaszał zastrzeżeń ani co do samego nagrania, ani co do przebiegu zdarzenia na nim utrwalonego, co dodatkowo wzmacniało ich wartość dowodową.
Nadto Sąd, ustalając stan faktyczny niniejszej sprawy, oparł się na dowodzie z zeznań świadków: F. U. (2), W. K. oraz U. T.. Zeznania te Sąd ocenił jako spójne, rzeczowe, logiczne i wzajemnie się uzupełniające, a nadto w pełni korespondujące z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Świadkowie zgodnie wskazywali, że…
Sąd, dokonując oceny zeznań świadka K. Z., dał im wiarę jedynie w ściśle ograniczonym zakresie, a mianowicie w tej części, w której potwierdzał on sam fakt zaistnienia zdarzenia z dnia 29 grudnia 2023 r., swój w nim udział oraz brak udzielenia poszkodowanemu pomocy bezpośrednio po wypadku. W tym fragmencie relacja świadka korespondowała z pozostałym materiałem dowodowym i nie budziła wątpliwości Sądu. W pozostałym jednak zakresie zeznania świadka zostały ocenione jako niewiarygodne. Świadek przedstawił bowiem wersję zdarzeń, zgodnie z którą to poszkodowany – który poniósł śmierć na miejscu wskutek doznanych obrażeń – miał przygotować bliżej nieokreślone pakunki i poprosić świadka oraz powoda o pomoc. Relacja ta, choć zbieżna z wyjaśnieniami powoda, nie znalazła żadnego potwierdzenia w obiektywnych dowodach. Co istotne, z uwagi na śmierć poszkodowanego, nie było możliwe jej zweryfikowanie poprzez konfrontację z jego zeznaniami, a sam świadek nie był w stanie wskazać żadnych dodatkowych okoliczności pozwalających na uprawdopodobnienie przedstawionej wersji. Sąd zwrócił również uwagę, że zeznania świadka miały charakter ogólnikowy, niespójny i w istotnych fragmentach odbiegały od ustaleń wynikających z materiału dowodowego o najwyższej wartości dowodowej, tj. nagrań z monitoringu oraz zeznań osób, które analizowały zapis monitoringu w toku postępowania powypadkowego. To właśnie te dowody – obiektywne, precyzyjne i wzajemnie się uzupełniające – stanowiły podstawę ustaleń faktycznych Sądu w zakresie przebiegu zdarzenia, a w konfrontacji z nimi relacja świadka okazała się niewystarczająco wiarygodna.
Kolejno Sąd, dokonując oceny zeznań świadka F. U. (1), dał im wiarę jedynie w ograniczonym zakresie, a mianowicie w tej części, w której odnosiły się one do zakresu obowiązków powoda na zajmowanym stanowisku pracy oraz do okoliczności, iż podejmowane przez powoda czynności wykonywane były bez uprzedniego polecenia przełożonych. W pozostałym zakresie zeznania świadka zostały uznane za niewiarygodne. Świadek nie dysponował bowiem bezpośrednią wiedzą o przebiegu zdarzenia z dnia 29 grudnia 2023 r., a swoje informacje czerpał wyłącznie z relacji powoda oraz innych pracowników, co istotnie ograniczało ich wartość dowodową. Dodatkowo świadek nie był członkiem zespołu powypadkowego, nie uczestniczył w czynnościach analitycznych ani w postępowaniu wyjaśniającym dotyczącym przedmiotowego zdarzenia. W konsekwencji jego relacja nie mogła stanowić podstawy do formułowania wiążących ustaleń faktycznych w sprawie.
Sąd, dokonując oceny przesłuchania stron, ograniczonego w niniejszej sprawie do przesłuchania powoda F. K., obdarzył jego relację wiarą jedynie w wąskim, ściśle określonym zakresie. Za wiarygodne uznano te fragmenty, w których powód potwierdził sam fakt zaistnienia zdarzenia z dnia 29 grudnia 2023 r., swój udział w tym zdarzeniu, brak udzielenia poszkodowanemu pomocy bezpośrednio po wypadku, a także opisał zakres swoich obowiązków oraz specyfikę pracy na terenie wiertni. W tej części jego wypowiedzi pozostawały spójne z pozostałym materiałem dowodowym i nie budziły zastrzeżeń Sądu. W pozostałym jednak zakresie przesłuchanie powoda nie zasługiwało na obdarzenie go walorem wiarygodności. Powód przedstawił bowiem wersję zdarzeń, zgodnie z którą inicjatorem całej sytuacji miał być poszkodowany – osoba, która poniosła śmierć na miejscu wskutek doznanych obrażeń – przygotowując bliżej nieokreślone pakunki i prosząc jego oraz świadka K. Z. o pomoc. Relacja ta, choć zbieżna z zeznaniami wskazanego świadka, nie znalazła żadnego potwierdzenia w dowodach obiektywnych, w szczególności w nagraniach z monitoringu. Sąd miał również na uwadze, że z uwagi na śmierć poszkodowanego nie było możliwe zweryfikowanie przedstawionej przez powoda wersji poprzez jej skonfrontowanie z relacją osoby bezpośrednio zainteresowanej. Powód nie wskazał przy tym żadnych dodatkowych okoliczności, które mogłyby uprawdopodobnić jego twierdzenia, a jego wypowiedzi w tej części miały charakter ogólnikowy, nieprecyzyjny i niespójny. Co więcej, pozostawały one w sprzeczności z ustaleniami wynikającymi z analizy monitoringu dokonanej przez osoby prowadzące postępowanie powypadkowe. Na ocenę wiarygodności powoda istotny wpływ miał również fakt, że w toku postępowania ustalono, iż składając wyjaśnienia przed zespołem powypadkowym powołanym przez pracodawcę, powód przedstawił wersję zdarzeń istotnie odbiegającą od tej, która wynikała z nagrań monitoringu. Fakt ten w ocenie Sądu, podważa znacząco zaufanie do jego relacji i wskazują na próbę dostosowania opisu zdarzeń do własnej linii obrony. W świetle powyższego Sąd uznał, że przesłuchanie powoda może stanowić podstawę ustaleń faktycznych jedynie w zakresie, w jakim znajduje potwierdzenie w pozostałym, obiektywnym materiale dowodowym. W pozostałej części – wobec niespójności, braku możliwości weryfikacji oraz sprzeczności z nagraniami – jego relacja została oceniona jako niewiarygodna i nie mogła zostać uwzględniona przy dokonywaniu ustaleń faktycznych w sprawie.
Dokonując niezbędnych rozważań teoretycznych w sprawie w pierwszej kolejności wskazać należy, że zgodnie z przepisem art. 52 § 1 pkt 1 k.p. pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych.
Należy podkreślić, iż rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 k.p. jako nadzwyczajny sposób rozwiązania stosunku pracy, powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i z ostrożnością. Nie każde bowiem naruszenie obowiązków pracowniczych usprawiedliwia sięgnięcie do art. 52 k.p. Stosowanie tego trybu rozwiązania uzasadnia tylko ciężkie naruszenie i to podstawowych obowiązków pracowniczych. Wprawdzie ustawodawca nie sprecyzował w kodeksie pracy pojęcia zawinionego naruszenia obowiązków pracowniczych, wydaje się jednak, że przy ustaleniu ciężkości ich naruszenia winien być brany pod uwagę stopień winy pracownika, intensywność i jej nasilenie (umyślność i rażące niedbalstwo), intencje pracownika, pobudki jego działania (Komentarz do kodeksu pracy pod redakcją prof. dr hab. Urszuli Jackowiak, Fundacja Gospodarcza Gdynia 2001, str. 192).
O stopniu winy wnioskuje się na podstawie całokształtu okoliczności związanych z zachowaniem pracownika. Przyjmuje się, że jeżeli pracownik przewiduje wystąpienie szkodliwego skutku swojego zachowania i celowo do niego zmierza lub co najmniej się nań godzi, można mu przypisać winę umyślną. Rażące niedbalstwo jest natomiast wyższym od niedbalstwa stopniem winy nieumyślnej. O ile niedbalstwo określa się jako niedołożenie należytej staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju, to przez rażące niedbalstwo rozumie się niezachowanie minimalnych (elementarnych) zasad prawidłowego zachowania się w danej sytuacji. O przypisaniu danej osobie winy w tej postaci decyduje zatem zachowanie się przez nią w określonej sytuacji w sposób odbiegający od miernika staranności minimalnej (tak: postan. SN z 4 czerwca 2013 r., II PK 35/13).
Jednocześnie podkreślenia wymaga fakt, iż o zwolnieniu w trybie art. 52 § 1 k.p. decyduje jednostkowy czyn, a nie przebieg dotychczasowej pracy (tak: wyrok SN z 2004-12-02 I PK 86/04 Monitor Prawa Pracy 2005/6/1).
Przepis art. 52 § 1 pkt 1 k.p. uznaje za przyczynę rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia popełnienie przez pracownika ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, tj. takiego, które w istotny sposób w ważnej sprawie narusza interes pracodawcy.
Rozstrzygając zasadność dochodzonego roszczenia, należało zatem ustalić, czy strona pozwana dokonując rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na zasadzie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. uczyniła to w sposób prawidłowy, a więc czy rozwiązanie spełniało wymogi formalne (np. konsultacji związkowych, formy pisemnej, podania przyczyny rozwiązania umowy o pracę, zachowania terminu), a następnie – jeżeli zostały zachowane wszelkie wymagania formalne – czy podana przyczyna rozwiązania umowy była rzeczywista i prawdziwa. Ponadto, rolą Sądu było zbadanie, czy wskazana przyczyna rozwiązania umowy uzasadniała zastosowanie trybu z art. 52 § 1 pkt 1 k.p.
Sąd ustalił, iż strona pozwana dochowała wszelkich wymogów formalnych związanych z rozwiązaniem z powodem umowy o pracę w trybie przewidzianym w art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Pracodawca złożył oświadczenie o rozwiązaniu umowy w formie pisemnej, zgodnie z dyspozycją art. 30 § 3 k.p., a ponadto wskazana została przyczyna uzasadniająca rozwiązanie umowy o pracę, czym wypełniła obowiązek wynikający z art. 30 § 4 k.p. Oświadczenie zawierało również prawidłowe pouczenie o przysługującym powodowi prawie wniesienia odwołania do sądu pracy, co zapewniało mu możliwość skutecznej ochrony swoich praw.
Dokument został podpisany przez osobę uprawnioną do dokonywania w imieniu pracodawcy czynności z zakresu prawa pracy, a okoliczność ta nie była kwestionowana przez powoda w toku postępowania. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 52 § 2 k.p., zgodnie z którym rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie jednego miesiąca od dnia, w którym pracodawca uzyskał wiadomość o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Zdarzenie stanowiące podstawę rozwiązania stosunku pracy miało miejsce w dniu 29 grudnia 2023 r., natomiast oświadczenie o rozwiązaniu umowy zostało doręczone powodowi w dniu 22 stycznia 2024 r., a zatem w ustawowym terminie miesięcznym. Tym samym strona pozwana dochowała wszelkich wymogów proceduralnych związanych z zastosowaniem trybu przewidzianego w art. 52 k.p.
W dalszej części należało rozważyć, czy rozwiązanie umowy o pracę przez pracodawcę miało usprawiedliwione i rzeczywiste podstawy.
Zgodnie z dyspozycją art. 30 § 4 k.p. pracodawca składając pracownikowi oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia powinien w jego treści wskazać rzeczywistą i konkretną przyczynę uzasadniającą to rozwiązanie. Z treści art. 52 § 1 pkt 1 k.p. wynika, że pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Przepisy kodeksu pracy nie definiują, jakie zachowanie pracownika stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych pozostawiając ocenę konkretnych zdarzeń subiektywnemu odczuciu pracodawcy i zezwalając jednocześnie na domaganie się przez pracownika kontroli takiej oceny w toku postępowania sądowego. Nie budzi jednak wątpliwości, że nie każde zaniedbanie pracownika może być ocenione jako ciężkie naruszenie obowiązków w rozumieniu art. 52 k.p. – musi to być naruszenie podstawowego obowiązku, zaś powaga tego naruszenia rozumiana musi być jako znaczny stopień winy pracownika. Naruszenie musi być zatem spowodowane przez pracownika świadomie, w sposób przez niego zawiniony oraz musi stwarzać zagrożenie dla interesów pracodawcy. Dlatego też rozwiązanie umowy o pracę w tym trybie, jako nadzwyczajny sposób rozwiązania stosunku pracy, powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i ze szczególną ostrożnością. Musi ponadto być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 1997 r., I PKN 193/97, OSNAPiUS 1998, nr 9, poz. 269). Jak przy tym wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 września 2001 r. (I PKN 634/2000, OSNP 2003, nr 16, poz. 381) „rażące niedbalstwo jako element ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1) jest postacią winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez pracownika następstw jego działania, jeżeli rodzaj wykonywanych obowiązków lub zajmowane stanowisko nakazują szczególną przezorność i ostrożność w działaniu.”
W dalszej kolejności zauważyć trzeba, że na tle regulacji art. 100 § 1 i 2 pk 1 i 2 k.p. nie budzi wątpliwości, że pracownik jest zobowiązany w szczególności wykonywać pracę sumiennie i starannie, przestrzegać czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy oraz przestrzegać regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku. Obowiązek ten jest jednym z podstawowych obowiązków każdego z pracowników, którego naruszenie może uzasadniać stosowanie wobec pracownika trybu rozwiązania umowy o pracę na podstawie art. 52 k.p. Należy przy tym wyraźnie podkreślić, że uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę na podstawie przepisu art. 52 § 1 pkt 1 k.p. nie musi być wyłącznie zawinione uchybienie podstawowym obowiązkom pracowniczym, wywołujące istotną szkodę majątkową w mieniu pracodawcy. Taką przyczyną może być bowiem również zawinione i bezprawne zachowanie pracownika powodujące samo tylko zagrożenie interesów pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2012r., II PK 143/11, LEX nr 1217883 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06 lipca 2011r., II PK 13/11, M.P.Pr. 2011/10/539-541).
Podkreślenia nadto wymaga, że to na pracodawcy, jako osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne, spoczywa ciężar udowodnienia przed sądem, że określone działanie pracownika miało w rzeczywistości miejsce oraz że cechuje je znaczny rozmiar winy. Jak bowiem podkreślił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 lutego 1998 r. I PKN 519/97, OSNP 1999/2/48: „obowiązek udowodnienia wskazanej przyczyny rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika obciąża pracodawcę (art. 52 § 1 k.p. i art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p.)”. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 lutego 1997 r. I PKN 698/96, OSNP 1997/18/339, zgodnie z tezą którego: „w sprawie rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia przez pracownika jego podstawowych obowiązków polegających na spowodowaniu szkody w mieniu pracodawcy, obowiązek udowodnienia zawinionego (w postaci co najmniej ciężkiego niedbalstwa) zachowania lub braku działania pracownika spoczywa na pracodawcy”. W uzasadnieniu tegoż wyroku dodatkowo podniesiono: „na pracodawcy spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności uzasadniających taki sposób rozwiązania umowy o pracę. Obowiązek ten wypływa z art. 6 k.c. stosowanego odpowiednio na podstawie art. 300 k.p. Ciężar dowodu spoczywający na pracodawcy oznacza w tym przypadku również obowiązek udowodnienia winy pracowników w postaci zamiaru bezpośredniego, zamiaru ewentualnego bądź też ciężkiego niedbalstwa. Inne, „lżejsze” postacie winy nie mogą uzasadniać rozwiązania umowy o pracę w tym trybie, na co wskazuje sformułowanie art. 52 § 1 KP o „ciężkim” naruszeniu. Nie chodzi tu zatem o jakiekolwiek naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, lecz o naruszenie kwalifikowane (...)”.
Odnosząc się do wymogu przewidzianego w art. 30 § 4 k.p. wskazać należy, że dla uznania, że pracodawca spełnił rzeczony wymóg konieczne jest, by wskazana przyczyna rozwiązania umowy o pracę była konkretna i rzeczywista. Jak słusznie zważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 maja 2000 r. (I PKN 641/99, OSNP 2001/20/618, Pr.Pracy 2001/1/33) naruszenie art. 30 § 4 k.p. ma miejsce wówczas, gdy pracodawca nie wskazuje w ogóle przyczyny rozwiązania umowy, bądź gdy wskazana przez niego przyczyna jest niedostatecznie konkretna, a przez to niezrozumiała dla pracownika. Warunku podania pracownikowi przyczyn uzasadniających wypowiedzenie umowy o pracę nie może zastąpić ocena pracodawcy, iż przyczyna ta była znana pracownikowi. Podanie pracownikowi przyczyny wypowiedzenia ma umożliwić mu dokonanie racjonalnej oceny, czy ta przyczyna w rzeczywistości istnieje i czy w związku z tym zaskarżenie czynności prawnej pracodawcy może doprowadzić do uzyskania przez pracownika odpowiednich korzyści - odszkodowania lub przywrócenia do pracy (zob. wyrok SN z dnia 1 października 1997 r., I PKN 315/97, OSNP 1998/14/427).
Pozwany pracodawca w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika z dnia 22 stycznia 2024 r. jako przyczynę wskazał ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w dniu 29 grudnia 2023 r. po godzinie 19:50 na terenie wiertni U. (...), polegające na:
1) kierowaniu wózkiem widłowym w porze nocnej bez włączonych świateł, przy jednoczesnym wyłączonym w tym miejscu oświetleniu terenu wiertni;
2) nie wykorzystywaniu wózka widłowego do pracy zgodnie z jego przeznaczeniem. Nie była bowiem wykonywana żadna praca, do której potrzebne byłoby użycie wideł wózka, a wózek służył tylko do przejazdów między dwoma punktami na terenie wiertni;
3) przewożeniu ludzi w kabinie lub na stopniach;
4) wykonywaniu wyżej wymienionych czynności bez polecenia pracodawcy – przełożonych;
5) przebywaniu w czasie pracy w miejscu wiertni, w którym nie powinien się znajdować;
6) nie udzieleniu natychmiast po zdarzeniu pierwszej pomocy rannemu pracownikowi O. I. (1);
7) przyczynieniu się do wypadku, którego skutkiem była śmierć O. I. (1);
8) przywłaszczeniu mienia pracodawcy – bezpośrednio po wypadku wynoszenie z K. Z. pakunków od wózka w kierunku do ogrodzenia wiertni.
W ocenie Sądu Rejonowego rozpoznającego niniejszą sprawę tak sformułowane przez pracodawcę przyczyny rozwiązania stosunku pracy były konkretne i rzeczywiste, a także stanowiły ciężkie naruszenie przez powoda podstawowych obowiązków pracowniczych.
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, obejmujący w szczególności zeznania świadków, dokumentację wewnętrzną pracodawcy, protokoły powypadkowe oraz zapis monitoringu wizyjnego z dnia 29 grudnia 2023 r., jednoznacznie i w sposób niebudzący wątpliwości potwierdza, że powód dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Analiza nagrań z monitoringu, które stanowią obiektywny i najbardziej miarodajny materiał dowodowy, wykazała, że powód kierował wózkiem widłowym w porze nocnej bez włączonych świateł, pomimo że miejsce zdarzenia nie było dostatecznie oświetlone, a znajdujący się tam maszt oświetleniowy – jak ustalono – pozostawał wyłączony. Twierdzenia powoda, jakoby teren wiertni był wystarczająco oświetlony, zostały jednoznacznie zdyskredytowane zarówno przez zapis monitoringu, jak i zeznania świadków oraz ustalenia zespołu powypadkowego i Inspektora Pracy.
W toku postępowania dowodowego ustalono ponadto, że wózek widłowy, którym poruszał się powód, był w pełni sprawny technicznie, wyposażony zarówno w oświetlenie przednie, jak i tylne, co potwierdziły kontrole przeprowadzone po zdarzeniu, w tym przez Urząd Dozoru Technicznego. Brak użycia świateł nie wynikał więc z jakiejkolwiek awarii, lecz był świadomą decyzją powoda, pozostającą w oczywistej sprzeczności z obowiązującymi u pracodawcy zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy oraz z treścią Zarządzenia nr (...) Kierownika Ruchu Zakładu z dnia 14 kwietnia 2021 r. Zgodnie z pkt 3 ppkt g Instrukcji bezpieczeństwa prac transportowych przy użyciu wózków widłowych na terenie wiertni, operator wózka widłowego ma bezwzględny obowiązek używania świateł podczas pracy w porze nocnej oraz dostosowania prędkości jazdy do warunków panujących na placu. Powód obowiązku tego nie dopełnił, naruszając tym samym podstawowe reguły bezpieczeństwa, których przestrzeganie było kluczowe przy wykonywaniu prac transportowych w warunkach ograniczonej widoczności.
W świetle powyższego całkowicie nielogiczne i niewiarygodne pozostają wyjaśnienia powoda, jakoby nie korzystał ze świateł, ponieważ „bardziej przeszkadzały niż pomagały”. Argumentacja ta pozostaje w sprzeczności nie tylko z zasadami doświadczenia życiowego, ale przede wszystkim z obowiązującymi przepisami BHP oraz wewnętrznymi regulacjami pracodawcy, które nie przewidują żadnych wyjątków od obowiązku używania oświetlenia wózka w porze nocnej. Co więcej, nawet gdyby teren wiertni był – w ocenie powoda – dostatecznie oświetlony, nie zwalniałoby go to z obowiązku korzystania z oświetlenia pojazdu, gdyż obowiązek ten ma charakter bezwzględny i nie jest uzależniony od subiektywnej oceny operatora co do widoczności.
Nadto przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe w sposób jednoznaczny wykazało, iż powód korzystał z wózka widłowego w sposób sprzeczny z jego przeznaczeniem oraz z obowiązującymi u pracodawcy zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy. Z analizy nagrań monitoringu wizyjnego wynika, że powód wykonał w dniu 29 grudnia 2023 r. cztery przejazdy pomiędzy dwoma stałymi punktami na terenie wiertni, przy czym w żadnym momencie na widłach wózka – będących jedynym dopuszczalnym miejscem do przewożenia ładunku – nie znajdowały się jakiekolwiek materiały. Wózek widłowy był zatem wykorzystywany wyłącznie jako środek przemieszczania się po terenie zakładu, co pozostaje w oczywistej sprzeczności z jego funkcją techniczną oraz z pkt 3 ppkt k Instrukcji bezpieczeństwa prac transportowych przy użyciu wózków widłowych na terenie wiertni, zgodnie z którym operator zobowiązany jest wykorzystywać wózek wyłącznie zgodnie z jego przeznaczeniem.
W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budzi wątpliwości, że specyfika pracy powoda na zajmowanym stanowisku – pomocnika wiertacza – nie wymagała w tym dniu korzystania z wózka widłowego. Powód miał bowiem obowiązek wykonywania czynności związanych z bieżącymi operacjami wiertniczymi, w tym m.in. kontrolą pomp płuczkowych oraz pracą na mostku wieżowym, co jednoznacznie wynika z zakresu jego obowiązków oraz zeznań świadków. Tym samym korzystanie przez powoda z wózka widłowego nie znajdowało żadnego uzasadnienia w przydzielonych mu zadaniach, a jego aktywność w tym zakresie miała charakter samowolny i nie była poprzedzona poleceniem przełożonego.
Powód, składając wyjaśnienia, próbował usprawiedliwić swoje zachowanie twierdzeniem, iż jego bezpośredni przełożony wymagał utrzymywania porządku na terenie wiertni. Argument ten nie zasługuje jednak na uwzględnienie. Po pierwsze, czynności porządkowe nie powinny być wykonywane w porze nocnej, co potwierdzili świadkowie oraz ustalenia zespołu powypadkowego. Po drugie, nawet gdyby przyjąć, że powód miał obowiązek wykonywania prac porządkowych, to brak jakiegokolwiek ładunku na widłach wózka widłowego jednoznacznie wskazuje, iż w trakcie przejazdów nie przewożono żadnych materiałów, które mogłyby być przedmiotem takich prac. Powstaje zatem pytanie, co konkretnie miało być „porządkowane” w ramach tych przejazdów, skoro wózek – zgodnie z nagraniem – nie transportował żadnych przedmiotów, a powód nie był w stanie wskazać żadnych konkretnych czynności, które miałyby być w ten sposób wykonywane.
Co więcej, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w sposób jednoznaczny potwierdził, że powód w sposób bezpośredni i istotny przyczynił się do zaistnienia wypadku, którego skutkiem była śmierć O. I. (1). Okoliczność ta nie była zresztą przez powoda kwestionowana, co dodatkowo wzmacnia ocenę jego zachowania jako rażąco sprzecznego z podstawowymi obowiązkami pracowniczymi. Na operatorze wózka widłowego spoczywa bowiem szczególny obowiązek zachowania podwyższonej ostrożności oraz podejmowania wszelkich działań niezbędnych dla zapewnienia bezpieczeństwa własnego oraz innych pracowników znajdujących się w strefie zagrożenia. Powód obowiązku tego nie dochował.
Z nagrań monitoringu oraz z zeznań świadków wynika jednoznacznie, że powód prowadził wózek widłowy w warunkach ograniczonej widoczności, w porze nocnej, bez użycia świateł, pomimo że pojazd był w pełni sprawny technicznie i wyposażony w oświetlenie przednie oraz tylne. Powód miał zatem pełną możliwość korzystania z oświetlenia, a jego zaniechanie miało charakter świadomy i nieuzasadniony. Obowiązek używania świateł wynikał wprost z pkt 3 ppkt g Instrukcji bezpieczeństwa prac transportowych przy użyciu wózków widłowych na terenie wiertni, a także z ogólnych zasad BHP, które nakazują dostosowanie sposobu pracy do warunków panujących na stanowisku. Powód, ignorując te zasady, naraził współpracowników na poważne niebezpieczeństwo.
Ponadto, nawet gdyby przyjąć, że poszkodowany oraz K. Z. znajdowali się zbyt blisko pojazdu z własnej inicjatywy, to na powodzie jako operatorze spoczywał obowiązek natychmiastowego przerwania jazdy, upomnienia współpracowników lub odmowy rozpoczęcia manewru do czasu opuszczenia przez nich strefy zagrożenia. Powód obowiązku tego nie wykonał, czym wykazał się rażącym niedbalstwem. W świetle zasad bezpieczeństwa pracy operator wózka widłowego nie może rozpoczynać jazdy ani kontynuować manewru, jeżeli w bezpośredniej strefie zagrożenia znajdują się osoby postronne. Zaniechanie powoda w tym zakresie pozostaje w bezpośrednim związku przyczynowym z tragicznym skutkiem zdarzenia.
Dodatkowo ustalono, że powód nie udzielił poszkodowanemu natychmiastowej pomocy po zdarzeniu. Sam powód przyznał, że w pierwszej kolejności wykonał czynności, o które – według jego relacji – miał poprosić poszkodowany, wskazując, że „był z nim kontakt”, a zatem najpierw zajęto się innymi działaniami niż udzieleniem pomocy. Tłumaczenia te nie zasługują na uwzględnienie. W sytuacji, w której operator wózka najeżdża na człowieka, jego pierwszym i bezwzględnym obowiązkiem jest natychmiastowe sprawdzenie stanu poszkodowanego, zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz podjęcie działań ratunkowych. Fakt, że poszkodowany mógł wypowiadać jakiekolwiek słowa, nie zwalniał powoda z obowiązku udzielenia pomocy. Osoba znajdująca się w stanie silnego szoku pourazowego lub działająca pod wpływem adrenaliny może formułować wypowiedzi nieadekwatne do rzeczywistego stanu zdrowia, co jest powszechnie znanym zjawiskiem medycznym. To powód – jako sprawca manewru i operator pojazdu o znacznej masie – miał obowiązek niezwłocznie podjąć działania ratunkowe, czego jednak nie uczynił.
Na ocenę zachowania powoda wpływa również fakt, że około godzinę po zdarzeniu stwierdzono u niego obecność alkoholu w wydychanym powietrzu na poziomie 0,08 mg/l. Choć wartość ta nie wskazuje na stan nietrzeźwości, to jednak potwierdza, że powód znajdował się pod wpływem alkoholu w czasie wykonywania czynności służbowych, co samo w sobie stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych i dodatkowo potęguje naganność jego zachowania.
Wreszcie, Sąd dał wiarę ustaleniom wynikającym z nagrań monitoringu oraz z dokumentacji powypadkowej, z których wynika, że powód brał udział – samodzielnie lub wspólnie z K. Z. – w procederze przywłaszczenia mienia pracodawcy. Nagrania jednoznacznie ukazują, że powód i K. Z. przenosili od wózka widłowego w kierunku ogrodzenia wiertni bliżej nieokreślone pakunki. Zespół powypadkowy nie odnotował obecności tych pakunków w miejscu zdarzenia, co prowadzi do jednoznacznego wniosku, że zostały one wyniesione poza teren wiertni. Powód nie przedstawił żadnego wiarygodnego wyjaśnienia tej okoliczności. Przeciwnie – próbował przypisać inicjatywę i odpowiedzialność za cały proceder zmarłemu poszkodowanemu, co Sąd ocenił jako próbę przerzucenia winy na osobę, która nie może się bronić. Sąd nie wykluczył, że poszkodowany również brał udział w tym procederze, niemniej zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że powód miał w nim istotny i świadomy udział.
Wreszcie, odnosząc się do kolejnych przyczyn wskazanych przez pracodawcę, tj. przewożenia ludzi w kabinie lub na stopniach wózka widłowego, wykonywania czynności bez polecenia przełożonych oraz przebywania w miejscu wiertni, w którym powód – zdaniem pracodawcy – nie powinien się znajdować.
W pierwszej kolejności Sąd uznał za udowodnioną przyczynę dotyczącą przewożenia osób na stopniach wózka widłowego. Z nagrań monitoringu wizyjnego wynika bowiem jednoznacznie, że bezpośrednio po zatrzymaniu wózka K. Z. oraz O. I. (1) znajdowali się za pojazdem, co – w zestawieniu z analizą przebiegu ostatniego przejazdu – wskazuje, iż poruszali się oni w bezpośredniej strefie zagrożenia. Na jednym z nagrań widoczna jest więcej niż jedna osoba wyposażona w kask ochronny, co potwierdza, że na wózku nie znajdował się wyłącznie powód. Okoliczności te zostały dodatkowo potwierdzone przez członków zespołu powypadkowego, którzy – po analizie nagrań – jednoznacznie wskazali, że zachowanie powoda naruszało pkt 6 ppkt h Instrukcji bezpieczeństwa prac transportowych przy użyciu wózków widłowych, zakazujący przewożenia ludzi w kabinie, na stopniach, podeście czy widłach wózka. Sąd, dokonując własnej analizy nagrań, podzielił tę ocenę.
W zakresie kolejnej przyczyny – wykonywania czynności bez polecenia pracodawcy – Sąd również uznał ją za w pełni udowodnioną. Bezpośredni przełożony powoda, kierownik zmiany F. U. (1), jednoznacznie zeznał, że nie wydawał powodowi żadnego polecenia dotyczącego wykonywania prac transportowych, porządkowych ani jakichkolwiek innych czynności wymagających użycia wózka widłowego w dniu 29 grudnia 2023 r. Powód działał zatem samowolnie, bez jakiegokolwiek upoważnienia, co stanowiło naruszenie podstawowych zasad organizacji pracy oraz obowiązku wykonywania poleceń przełożonych. Sąd zwrócił uwagę, że powód nie tylko nie otrzymał polecenia, ale wręcz opuścił swoje właściwe stanowisko pracy, na którym miał obowiązek wykonywać czynności związane z bieżącymi operacjami wiertniczymi.
Odnosząc się natomiast do przyczyny dotyczącej przebywania przez powoda w miejscu wiertni, w którym – według pracodawcy – nie powinien się znajdować, Sąd uznał, że nie została ona dostatecznie wykazana. Bezpośredni przełożony powoda zeznał bowiem, że miejsce, w którym doszło do zdarzenia, nie było objęte zakazem przebywania dla pracowników wykonujących czynności wiertnicze, a powód – jako pomocnik wiertacza – mógł się tam znajdować w związku z wykonywaniem swoich obowiązków. Strona pozwana nie przedstawiła natomiast żadnych dowodów, które wskazywałyby na istnienie formalnego zakazu przebywania w tym obszarze lub na to, że powód naruszył jakiekolwiek ograniczenia w tym zakresie. Niemniej kwestia ta zapewne była związana z ogólną przesłanką, iż powód winien w tym czasie pozostawać w swoim podstawowymi miejscu pracy, natomiast strona pozwana nie powoływała się na okoliczności bezwzględnego zakazu opuszczania stanowisk pracy.
Niemniej jednak, jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 października 2005 r., sygn. akt I PK 61/05, pracodawca może wskazać kilka przyczyn rozwiązania umowy o pracę, a rozwiązanie to jest uzasadnione, jeżeli choćby jedna z nich okaże się usprawiedliwiona (OSNP 2006/17-18/265). Podobnie w wyroku z dnia 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt II PK 140/14, Sąd Najwyższy podkreślił, że w przypadku wskazania więcej niż jednej przyczyny, nie wszystkie muszą zostać udowodnione, aby rozwiązanie stosunku pracy było uznane za zgodne z prawem, przy czym przyczyny prawdziwe powinny pozostawać w istotnej proporcji do przyczyn nieprawdziwych (M.P. Pr. 2015/10/541-545). Wreszcie, w postanowieniu z dnia 14 maja 2024 r., sygn. akt II PSK 66/23, Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał, że jeżeli spośród kilku podanych przyczyn rozwiązania umowy o pracę uzasadniona okaże się choćby jedna, może ona stanowić wystarczającą podstawę do uznania, że rozwiązanie było zgodne z prawem i uzasadnione (LEX nr 3714350).
Kolejno w przypadku rozwiązania umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.) możliwe jest wskazywanie kilku przyczyn, które pracodawca kwalifikuje jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków, a dla zgodności z prawem takiego oświadczenia woli wystarczające jest wykazanie przez pracodawcę przynajmniej jednej z nich (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2020 r., sygn. akt I PK 211/18, LEX nr 3260244).
W ocenie Sądu Rejonowego, nawet przyjmując – na korzyść powoda – najbardziej sprzyjającą mu wersję wydarzeń, zgodnie z którą nie przewoził on osób na stopniach wózka widłowego, a ogólna specyfika pracy na terenie wiertni dopuszczała wykonywanie pewnych czynności bez każdorazowej konsultacji z przełożonym, jak również że przyczyna dotycząca przebywania w miejscu, w którym rzekomo nie powinien się znajdować, nie została przez stronę pozwaną dostatecznie wykazana, to pozostałe przyczyny wskazane w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę pozostają w istotnej, wyraźnej i zdecydowanej przewadze nad przyczynami o mniejszej wadze. Ich ciężar gatunkowy, stopień naganności oraz konsekwencje, jakie wywołały, przesądzają o tym, że rozwiązanie stosunku pracy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. było w pełni uzasadnione.
Przede wszystkim pięć pozostałych przyczyn – tj. kierowanie wózkiem widłowym w porze nocnej bez włączonych świateł, wykorzystywanie wózka niezgodnie z jego przeznaczeniem, nieudzielenie natychmiastowej pomocy poszkodowanemu, przyczynienie się do wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz przywłaszczenie mienia pracodawcy – zostały wykazane w toku postępowania dowodowego w sposób jednoznaczny, spójny i niebudzący wątpliwości. Każda z tych przyczyn, rozpatrywana samodzielnie, stanowiłaby poważne naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, natomiast ich łączne wystąpienie tworzy obraz zachowania o szczególnie wysokim stopniu naganności, kwalifikowanego jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p.
Prawidłowo wskazuje się w orzecznictwie, że uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. nie jest wyłącznie takie zawinione naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, które doprowadziło już do powstania realnej, wymiernej szkody majątkowej po stronie pracodawcy. Dla zastosowania tego nadzwyczajnego trybu rozwiązania stosunku pracy wystarczające jest również takie zachowanie pracownika, które – choćby nie spowodowało jeszcze szkody – obiektywnie stwarza poważne zagrożenie dla interesów pracodawcy, a jednocześnie ma charakter bezprawny i zawiniony.
W judykaturze podkreśla się, że pracodawca nie jest zobowiązany oczekiwać, aż negatywne konsekwencje działań pracownika w pełni się zmaterializują. Wystarczające jest ustalenie, że pracownik, działając w sposób sprzeczny z obowiązkami wynikającymi z art. 100 k.p., dopuszcza się zachowań, które w zwykłym toku rzeczy mogą prowadzić do naruszenia lub istotnego zagrożenia prawidłowego funkcjonowania zakładu pracy, bezpieczeństwa jego mienia, renomy lub innych prawnie chronionych interesów. Takie zachowanie – zwłaszcza gdy ma charakter umyślny lub rażąco niedbały – podważa zaufanie niezbędne do kontynuowania stosunku pracy i uzasadnia natychmiastowe rozwiązanie umowy.
W konsekwencji, dla oceny zasadności rozwiązania umowy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. kluczowe znaczenie ma nie tylko sam skutek działania pracownika, lecz przede wszystkim stopień naganności jego postępowania, jego bezprawność, zawinienie oraz potencjalne ryzyko, jakie takie zachowanie generuje dla pracodawcy. Jeżeli zatem pracownik dopuszcza się czynu, który – oceniany według obiektywnych kryteriów – godzi w podstawowe obowiązki pracownicze i stwarza realne zagrożenie dla interesów pracodawcy, to pracodawca jest uprawniony do zastosowania rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, nawet jeśli szkoda majątkowa nie wystąpiła lub nie została jeszcze w pełni ujawniona.
Reasumując, w ocenie Sądu całokształt ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych jednoznacznie wskazuje, że zachowanie powoda wypełniło wszystkie przesłanki ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Naruszenia te miały charakter wielokrotny, poważny i skumulowany, obejmując zarówno samowolne użycie wózka widłowego bez polecenia przełożonego, jak i wykonywanie przejazdów w porze nocnej w miejscu całkowicie nieoświetlonym, przy wyłączonych światłach pojazdu, co pozostawało w oczywistej sprzeczności z obowiązującymi zasadami BHP oraz instrukcją obowiązującą na terenie wiertni. Powód wykorzystywał wózek niezgodnie z jego przeznaczeniem, nie wykonując żadnych prac wymagających użycia wideł, a jednocześnie dopuszczając do poruszania się współpracowników w bezpośredniej strefie zagrożenia. Zachowania te świadczyły o rażącym lekceważeniu podstawowych zasad bezpieczeństwa, pomimo posiadanych przez powoda uprawnień i świadomości ryzyka związanego z obsługą ciężkiego sprzętu w warunkach nocnych. W konsekwencji doprowadziły one do tragicznego w skutkach zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł O. I. (1). Dodatkowo powód, bezpośrednio po wypadku, nie podjął niezwłocznie działań pomocowych wobec poszkodowanego, koncentrując się wraz z K. Z. na przenoszeniu pakunków w kierunku ogrodzenia wiertni, co potwierdzają nagrania monitoringu. Takie zachowanie naruszało nie tylko podstawowe obowiązki pracownicze, ale również godziło w interes pracodawcy, narażając go na poważne konsekwencje organizacyjne czy prawne. Sąd uznał, że powód działał co najmniej z rażącym niedbalstwem, całkowicie ignorując przewidywalne skutki swoich działań, które – przy zachowaniu elementarnych zasad ostrożności – mogły zostać uniknięte. W świetle powyższego rozwiązanie umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym było w pełni uzasadnione.
Mając powyższe rozważania na względzie, Sąd w punkcie I. sentencji wyroku, oddalił powództwo w całości.
W punkcie II. sentencjiwyroku Sąd orzekł o kosztach zastępstwa procesowego, należnych stronie pozwanej, zgodnie z zasadą odpowiedzialności strony za wynik procesu, wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. Wysokość tych kosztów Sąd ustalił w oparciu o § 9 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 t.j.), które w niniejszej sprawie wyniosły 360,00 zł. Natomiast o odsetkach od kosztów tych Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
W punkcie III. sentencji wyroku Sąd, w oparciu o treść art. 96 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 959 t.j.) zaliczył nieuiszczone koszty sądowe na rachunek Skarbu Państwa, mając na uwadze fakt, że powód jako pracownik był zwolniony od obowiązku ich ponoszenia.
Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Maja Ambrożek, Ewa Budzyńska-Piechowicz , Teresa Hadzik
Data wytworzenia informacji: